Gaz z Rosji i Norwegii, który bardziej stabilny?

PGNiG wraz z rządem RP wydały otwartą wojnę Gazpromowi. Ma ona szeroki zakres, który stopniowo będę opisywał, a na dzisiaj tak drobny szczegół. PGNiG w kampanii reklamowej, którą przeprowadza przeciwko Gazpromowi, przytacza listę kryzysów, które miały miejsce w ostatnich trzynastu latach. Oto zestawienie z artykułu reklamowego wykupionego w EuroActiv "Gazprom in Central and Eastern Europe: A long history of exploitation".

pgnig-gazprom.jpg

Wiele można pisać o tych kryzysach, niektóre z nich są całkowicie "wirtualne", jak choćby ten: "Pełnomocnik Naimski psuje opinię Gazpromowi", ale ciekawsze na dzisiaj dla mnie jest co innego. Otóż różnica w stabilność dostaw gazu norweskiego i rosyjskiego jest ogromna.

System dostaw rosyjskich jest bardzo stabilny, tak ilościowo jak i jakościowo. Tym, którzy szykują się na gaz norweski, dedykuję wykres, ilustrujący stabilność dostaw przez Kondratki i norweskimi gazociągami, dochodzącym do W. Brytanii w Easington i St. Fergus.

gaz-przeplywy-jamal-norwegia.jpg

Jak widać gaz rosyjski to oaza stabilności i przewidywalności w porównaniu z gazem z Morza Północnego. Jedyny moment, gdy gaz przez kilkadziesiąt godzin w ostatnim roku nie płynął to zaplanowany remont. Dostawy norweskie wymagają dużo mocniejszych nerwów, więc gdyby eksperci i media reagowały tak jak ostatnio przy rosyjskich, mielibyśmy ciągły histeryczny kryzys gazowo-medialny.

Także budując rurociąg z Norwegii to także trzeba wziąć pod uwagę.

- - -
25 lipca, 2017

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz