Niezależni amerykańscy nafciarze naciskają, by USA przerwały wojnę naftową między Saudami i Rosją. Chcą ustanowienia globalnego systemu regulacji produkcji, na kształt tego, co działało w USA do 1972 roku. Gwałtownie przeciwko temu protestują wielcy, jak Exxon i ich organizacje, jak API.

Teraz na rynku działają 74 firmy publiczne amerykańskie niezależne firmy nafciarskie. Są potężnie obciążone długami, obniżenie cen spowoduje więc, że ogromna ich większość nie przetrwa tego okresu. Nagromadziły bowiem zbyt potężne długi, by móc działać przy tak niskich cenach. Może z 10 z nich przetrwa ten rok. Za to wielcy, jak Exxon, tylko na tym skorzystają, maja bowiem zasoby kapitału, by przetreać. Później, gdy już mniejsi upadną, giganci pożywią się, tym co po nich zostanie.

Scott Sheffield, Pioneer Natural Resources CEO, był nawet na spotkaniu OPEC. Jest od 1986 r w branży pamięta tamten kryzys. Więc mówi twardo, jeśli Trump czegoś nie zrobi, straci głosy wszystkich „energy states” w wyborach.

P.S. 11 kwietnia

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here