Bezpieczeństwo musi kosztować! - mówią nam politycy wszystkich opcji. Pytanie czy to mają też być koszty nieudolności politycznej i negocjacyjnej? I to tak wysokie? Starając się uczulić polską opinię publiczną na ten właśnie temat, od trzech lat mówię już o przypadku negocjacji gazowych 2006 roku między RosUkrEnergo i Gazpromem z jednej strony, a PGNiG z drugiej.