Gaz z Norwegii

Wyprawa po norweski gaz (5)

medium_northern-gate-norwegian-corridor.jpgPolscy politycy, szczególnie prawicowi, nie potrafią się pogodzić z twardymi prawami geopolityki i ekonomii, z faktem że w naszym regionie Europy gaz jest i będzie rosyjski. Podejmują wysiłki, by te prawa przełamać, zablokować dostawy ze wschodu, odciąć od nich całą Europę. A że wyzwanie to przekracza nasze siły – ponosimy porażki.

Wyprawa po norweski gaz (4)

medium_northern-gate-norwegian-corridor.jpgDeterminacja premiera Buzka i jego doradców w odwracaniu Polski od rosyjskiego gazu była ogromna, jednak nie miała szans powodzenia w zderzeniu z twardymi prawami geografii i ekonomii. Tymczasem Polska traciła przez ten upór możliwości wykorzystania swego położenia geograficznego i czerpania korzyści z potencjału tranzytowego.

Wyprawa po norweski gaz (3)

medium_northern-gate-norwegian-corridor.jpgKontraktowi norweskiemu musiało towarzyszyć zmniejszenie dostaw od Gazpromu, a to wymagało zgody drugiej strony. Bez renegocjacji ilości gazu z Rosji, kontrakt norweski pozostaje mrzonką, którą można wykorzystywać przed wyborami, jednak realnie jego wejście w życie jest uzależnione od Rosjan, przeciwko którym został zawarty.

Wyprawa po norweski gaz (2)

medium_northern-gate-norwegian-corridor.jpgKontrakt był mały i raczej nie polsko-norweski, ale polsko-niemiecko-norweski, bo dostarczali gaz Norwedzy, ale obsługiwali Niemcy. Gaz do Polski trafiał nie bezpośrednio z Norwegii, tylko z niemieckiego systemu gazowego (na zasadzie „swap” – wymiany ilościowej produktu). Wbrew nazwie trudno ten kontrakt określić jako „norweski” – realnie dostarczano bowiem pół miliarda metrów gazu z Rosji, reeksportowanego przez niemieckiego pośrednika,

Wyprawa po norweski gaz (1)

medium_northern-gate-norwegian-corridor.jpgGaz z Norwegii jest jednym z najbardziej w Polsce rozpowszechnionych mitów politycznych. Podtrzymywany latami, obrosły legendą, mający swoich pozytywnych i negatywnych bohaterów. Pomimo przedstawiania faktów, dokumentów, odtajnionych protokołów, a także oficjalnych oświadczeń firm, mit norweskiego gazu trwa.

Złe wieści o Norwegii i rurze

medium_gaz-system-norwegia-rynek.jpgSensacja - wiodący urzędnik (Piotr N.?) przyznaje się do porażki projektu: "Dla strony norweskiej projekt ma znaczenie głównie biznesowe. Nie chcą budować rurociągów wyłącznie na rynek polski. Stoją na stanowisku, że inwestycje będzie można zacząć realizować gdy otrzyma ona dostęp do co najmniej kilku rynków”.

Powrót norweskiego gazu

medium_Baltic_Pipe_2001_Rz.gifJuż w czasie negocjacji zarząd PGNiG wiedział, że kontraktowi norweskiemu musi towarzyszyć zmniejszenie dostaw od Gazpromu, a to wymagało zgody drugiej strony. Kontrakt był więc fikcją, gdyż jego wejście w życie było uzależnione od Rosjan, przeciwko którym został zawarty. Gdy w polskim rządzie dowiedziano się o tym, wiceminister skarbu Barbara Litak-Zarębska oskarżyła PGNiG o „działanie w złej wierze”.

Powrót norweskich pomysłów

Prokurent PGNiG: "zadaniem dla PGNiG jest budowa połączenia gazowego z Norwegią, tak by w perspektywie 2022 roku sprowadzać kilka mld m sześc. gazu, które spółka córka PGNiG będzie na Morzu Północnym wydobywać."
Mamy "powtórkę z rozrywki". Przypomina się powiedzenie o generałach, którzy przygotowują się do poprzedniej wojny.

Bogdan Pilch o gazie, projekcie norweskim i gazoporcie

PilchBodgan.jpgBogdan Pilch, wiceprezes zarządu Electrabel Polska (dawniej Gas de France) przedstawił na konferencji „Rynek Gazu” 31 marca 2009 r. bardzo racjonalne tezy na temat inwestycji w energetykę opartą na gazie i możliwości dywersyfikacji jego dostaw. Twierdzi on, że "obecnie musimy mieć ograniczone zaufanie co do realności tych planów, a dzisiejsza silna wola polityczna to może być troszeczkę za mało".

Baltic Pipe, czyli nieudana powtórka z 2001 roku

Próbowano prawdopodobnie osiągnąć bardziej poważne porozumienie, które można by porównać do umowy polsko - norweskiej z 2001 roku. Równie nierealistyczne i służące jedynie do politycznego szantażowania następnej ekipy, że "zaniechała sprawy dywersyfikacji".14 listopada na konferencji poświęconej wynikom PGNiG, zapowiedziano, że nazajutrz zostanie podpisana umowa na temat rurociągu z Danii, tzw. "Baltic Pipe". Sprawa wyglądała poważnie, bo media doniosły:

Pages

Subscribe to Gaz z Norwegii