Ruszył projekt “Partnerstwo wschodnie – sieć LNG” (Eastern Partnership LNG Network). 20 lutego odbyło się pierwsze spotkanie inicjatywy, zorganizowane przez MSZ, która została powołana w Brukseli w listopadzie 2018 r. z inicjatywy Polski. Jej zadanie to umieszczanie gazu LNG z USA na rynkach Europy Środkowo-Wschodniej i wschodnim sąsiedztwie Unii Europejskiej.

W spotkaniu wzięła udział ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher. Przedstawiła ona realizowane już działania, gdy nasz kraj może stać się centrum reeksportu amerykańskiego skroplonego gazu. Wstępem do tego są umowy gazowe, jakie PGNiG podpisał z amerykańskim dostawcami surowca.

Amerykańskim gazem z Polski ponoć zainteresowana jest Ukraina, a system budowanych obecnie interkonnektorów ma umożliwić Polsce eksportować gaz na południe Europy.

Komentarz: W czasach Donalda Trumpa wszystko jest mówione wprost i czynione otwarcie. Polska ma zadanie być odbiorcą amerykańskiego gazu, bez względu na koszty, które przerzucone są na nas. Dzisiaj już jasne jest, że jest to projekt czysto polityczny, a ambasador Mosbacher odgrywa tę sama rolę, jak z Uberem, TVN czy listami leków. Tylko wprost i otwarcie. Mówienie zaś o eksporcie tego gazu, Ukrainie, południowej Europie to oczywista ściema, gdyż nikt tego gazu po cenach, po których go kupujemy – nie weźmie. Będziemy go sprzedawać wg notowań giełdowych. Więc jeśli przypadło nam zadanie reeksportera amerykańskiego gazu, to będzie nas to bardzo drogo kosztowało.

Czytaj: Zakontraktowani na 10 miliardów m3 LNG, USA uderza w rosyjskie gazowe imperium

2 KOMENTARZE

Pozostaw odpowiedź rafal Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here