8 maja przedstawiłem studentom i naukowcom Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu wykład pt.: "Polska na energetycznej szachownicy, czyli geopolityka bezpieczeństwa energetycznego".
Przykro nam, flash nie działa.
Wystarczy kliknąć, aby posłuchać, a załączam slajdy z wykładu, żeby przeglądając je w czasie słuchania - można było odnieść jak najwięcej korzyści poznawczych.
Spotkanie było organizowane wspólnie przez Koło Naukowe Studentów Politologii oraz Koło Naukowe Stosunków Międzynarodowych.
Dziękuję serdecznie panu Michałowi Piechowiczowi, organizatorowi tego spotkania za świetną organizację, a także za i zwiedzanie pięknego miasta Toruń. Rzeczywiście - "dotyk gotyku". Polecam gorąco.
- skomentujesz?
- czytano: 1374
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
3 komentarzyDziękuję za poświęcony nam czas. Spotkanie było bardzo udane! :)
Po fakcie jednak przypomniało mi się, że umknęło nam jedno pytanie zadane w trakcie wykładu z sali ... Jak to jest Panie Andrzeju z Arktyką i możliwościami wydobycia (także przez kogo) tamtejszych złóż ?
Panie Michale,
bardzo miło było - to Pana zasługa :-)
A o Arktyce obiecuję napisać kilka słów więcej, jak wrócę z wyjazdu - właśnie się pakuję i hop... do Niemiec.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Wysokie ceny ropy za przyczyną braku reinwestycji koncernów naftowych - zagrożeniem dla bezpieczeństwa energetycznego Polski.
Koncerny nie reinwestowały wystarczająco zysków, aby teraz zwiększać dostawy, które zaspokoiłyby zwiększony popyt – powiedział Alan Greenspan na konferencji zorganizowanej przez Deutsche Bank AG w Singapurze. Informację podała agencja Bloomberg powołując się na anonimowego uczestnika tej konferencji.Jeśli Greenspan się nie myli i ceny ropy rzeczywiście zdrożeją, to w USA pojawi się presja inflacyjna. To wymusiłoby na Fedzie zacieśnianie polityki pieniężnej – skomentował Dariusz Kowalczyk, szef analityków w firmie inwestycyjnej CDC Seymour Ltd. W Hong-Kongu.
Za Pulsem Biznesu
Analiza potencjału
Financial Times sporządził listę nowych siedmiu sióstr, czyli najbardziej wpływowych spółek energetycznych. Są to Saudi Aramco, rosyjski Gazprom, chiński CNPC, irański NIOC, PDVSA z Wenezueli, Petrobras z Brazylii i Petronas z Malezji. Te spółki, w których większościowym udziałowcem jest państwo, kontrolują prawie jedną trzecią światowego wydobycia i ponad jedną trzecią łącznych światowych rezerw ropy i gazu. Stare siostry mają około 10 proc. udziału w wydobyciu i dysponują mniej więcej 3 proc. światowych rezerw. Dzięki jednak temu, że sprzedają nie tylko ropę i gaz, lecz także benzynę, olej napędowy i produkty przemysłu petrochemicznego pod względem przychodów ciągle jeszcze znacznie górują nad nowymi aktorami energetycznej sceny.
Wydatki zamiast inwestycji
Równocześnie krajowe spółki naftowe łączą siły, aby pomagać sobie w zagospodarowywaniu złóż, pozostawiając problem rozwoju przetwórstwa ropy i gazu a więc i kwestię środków umożliwiających światowy wzrost gospodarczy nowym siedmiu siostrom i kontrolującym je rządom. Ma to bardzo poważne konsekwencje. Faith Birol, główny ekonomista MAE, szacuje, że wielkość inwestycji, niezbędnych do zapewnienia światu dostatecznej podaży energii na najbliższych 25 lat, wynosi 20 bilionów dolarów i że do tej kwoty brakuje 20 proc.Postawa rządów, które nie pozwalają krajowym spółkom naftowym na reinwestycje osiąganych ostatnio zysków, budzi poważne obawy o przyszłą podaż. Zamiast reinwestować, rządy przeznaczają te pieniądze na programy społeczne albo je marnotrawią.
Prezydent Wenezueli Hugo Chávez wydaje dwie trzecie budżetu PDVSA na populistyczne programy. W 2005 roku te przedsięwzięcia pochłonęły prawie 17 mld dolarów. MEA ostrzega, że w Rosji tylko niewielka część dochodów Gazpromu idzie na modernizację przestarzałych, nieszczelnych rurociągów, z których 30 proc. wymaga wymiany. W Iranie NIOC jest nadal importerem gazu, choć kontroluje największe na świecie pole gazowe Południowy Pars. Na przeszkodzie zwiększeniu wydobycia ropy i modernizacji rafinerii stoi finansowanie subsydiów, dzięki którym litr benzyny kosztuje tylko 10 centów.
Gazeta Prawna
Jednak FED
Idąc tym samym tropem, dochodzi się do wniosku, że o cenach czarnego złota zaczyna coraz bardziej decydować amerykański Federal Reserve, a dokładniej jej prezes Ben Bernanke. Jego zdecydowana walka z recesją ma najwyraźniej przełożenie na notowania dolara amerykańskiego, a te ostatnie z kolei na ceny czarnego złota. Najwyraźniej dotychczasowe obniżki stóp procentowych okazują się niewystarczające i już spekuluje się o kolejnych (które mogą wywołać dalszy spadek notowań dolara). Tym samym rodzi się nowy potencjał dla dalszego wzrostu cen ropy. Wznowienie tendencji spadkowej waluty amerykańskiej na przełomie lutego i marca (która przez ostatnie trzy miesiące wykazywała się dużą stabilnością) pomogła cenom ropy naftowej zdecydowanie przekroczyć psychologiczną barierę 100 dol.
Decyzje pozarynkowe
Wiele wskazuje na to, że przynajmniej na rynku ropy naftowej zwyciężyła teoria rozłączenia, gdyż ewentualna recesja w USA nie powinna mieć większego wpływu na to, jak się będzie kształtować popyt na ropę w najbliższym czasie. Co z innymi członami tejże teorii? Czy można rozszerzyć jej zakres na inne elementy naszej analizy? Raczej nie. Rynek ropy naftowej wydaje się rządzić swoimi prawami. Jest rzeczą oczywistą, że o spożyciu czarnego kruszcu decyduje przede wszystkim poziom rozwoju gospodarczego. Również to, że gospodarki rozwijające się (i tym samym doganiające resztę świata) zużywają i będą zużywać tego surowca coraz więcej.
Niebezpiecznie byłoby jednak przenosić wszystkie trendy pojawiające się na rynku ropy na całą gospodarkę światową. Dotyczy to przede wszystkim dolara. Owszem, można odnieść wrażenie, że obecnie o cenach ropy (z racji ich obecnej korelacji z dolarem) decyduje Federal Reserve. Jeżeli jest ono nawet prawdziwe, to zarazem chwilowe. Ponadto, mechanizm ten działa również w drugą stronę. Jesienią ubiegłego roku czynnikiem popychającym dolara w kierunku dalszej deprecjacji były spekulacje na temat tego, co uczynią kraje Gulf Cooperation Council ze swoją polityką kursową (która sprowadza się do powiązania lokalnych walut z kursem dolara USA). Powszechnie sądzono, że Zjednoczone Emiraty Arabskie pójdą śladami Kuwejtu i zdecydują się na poluzowanie swoich więzów z dolarem. Miało to wywołać reakcję łańcuchową obejmującą swoim zasięgiem cały region. Tak się jednak nie stało.
Za www.inwestycje.pl
WYPOWIEDZ BUSCHA
Zwiększenie produkcji saudyjskiej ropy nie rozwiąże amerykańskich problemów - powiedział w sobotę prezydent USA, George W. Bush.
http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID...
KONKLUZJA WŁASNA
Brak reinwestycji sektora naftowo gazowego wydobywczego spowoduje w najbliższym 10 leciu , kolejny break event point , systemu cen paliw ,co w rezultacie może częściowo zagrozić bezpieczeństwu energetycznemu Polski.
Pytanie bez konkretnej odpowiedzi np. dla studentów
"Pytanie ogólne , jakie są przyczyny, dla których zdjęto z listy indykatywnej projekty a inne uzyskały preferencje (listy projektów, które mają być dofinansowane z funduszy UE) gdzie celem który miał być jednym z elementów budowy systemu bezpieczeństwa energetycznego w Polsce?"