Przewidywania EIA na rok 2008
Amerykańska Agencja "Energy Information Administration" (www.eia.doe.gov)- oficjalne źródło statystyk energetycznych amerykańskiego rządu - ogłasza co miesiąc analizy rynku amerykańskiego i światowego.
Najnowszy raport z grudnia 2007 przynosi kilka ciekawych danych.

Ciekawą informacją jest wzrost wydobycia ropy w USA. Tendencja spadkowa od lat 70-tych była i jest koronnym argumentem ruchu "Peak Oil", który na podstawie przykładu Stanów przepowiadał katastrofalny spadek wydobycia na całym świecie. Dzisiejszy wzrost wydobycia wspiera tezę, że spadek ten miał podłoże ekonomiczne i znacznie droższe źródła amerykańskiej ropy nie miały szans z zalewem taniej arabskiej ropy sprzed lat 70-tych.

Amerykańska agencja pokazuje także, w jakich krajach poza OPEC miał miejsce największy wzrost wydobycia (mln bbl/day = 50 mln ton rocznie)). W latach 2006 i 2007 (bez niebieskiego słupka) najbardziej wzrosło wydobycie w Azerbejdżanie, Rosji i Kanadzie. Jeśli wziąć pod uwagę przewidywania na rok przyszły - najwięcej ropy na światowy rynek dodadzą: Brazylia, Azerbejdżan, Rosja i Kanada. Tuż za nimi - USA.

Gdy mówi się często o "tight supply", nie bierze się pod uwagę faktu, że przez ostatnie 4 - 5 lat (od czasu inwazji w Iraku) zapasy krajów OECD są na stabilnym poziomie 50 - 55 dni konsumpcji - nawet z lekką tendencją wzrostową. Oznacza to, że ilościowo te zapasy wzrosły w ostatnich latach (konsumpcja rośnie). Z pewnością więc zapasy nie są tym fundamentem, który miałby wspierać 3-krotny wzrost cen od roku 2003, gdyż od tego czasu zapasy wzrosły.

No i najciekawsze - powyżej prognoza cen ropy. EIA przewiduje tutaj powolny spadek cen, oczekując jednak dość wysokiej średniej notowań WTI - 80$. To dość nieprzyjemna perspektywa dla cen paliw.
Jednak przewidywanie cen to dość gorzki chleb, jeśli czasem się obejrzeć za siebie i sprawdzić, co tak szanowna agencja przewidywała rok temu. Widać na wykresie poniżej, jak przewidywano ceny na rok 2007. Miały się one kształtować ok. 60$/bbl. Na wykresie powyżej widać, jak przebiegały rzeczywiście.

Oczywiście - wymądrzać się jest łatwo, ale jednak instytucja posiadająca najlepsze dane na świecie - nie jest w stanie przewidzieć cen na rok. Są po prostu nieprzewidywalne. Jak pogoda.
- - - -
20 grudnia: Dodam jeszcze starszy (z kwietnia 2005) wykres z przewidywaniami cen przez Energy Information Agency. Jak widać, nikomu, kto zna się na rzeczy wierzyć się nie chce, że ropa mogła wciąż drożeć. We wzrost cen przestali w pewnym momencie wierzyć traderzy (http://szczesniak.pl/node/631 i http://szczesniak.pl/node/613)

- skomentujesz?
- czytano: 1160
