PERN "Przyjaźń" ma ostatnio pewne problemy, gdyż rurociągi rozszczelniają się i paliwo płynie z nurtem rzeki. Zdarzyć się to może w każdym przedsiębiorstwie, gdyż "przypadki chodzą po ludziach" i nie ma takich silnych, którzy uniknęli by wypadków, gdyż one się po prostu zdarzają.
Jednak nurtuje mnie od pewnego czasu pytanie, czy problemy, które zajmują głowę zarządu nie są... hm, jakby tu powiedzieć... mało ważne... lub wydumane?
Bo oto redaktor Mayer z Parkietu poprosił mnie o opinię w takiej sprawie:
PERN oczekuje nowelizacji prawa
Możliwe jest skuteczne zablokowanie transportu ropy do Płocka - uważa PERN
Zarząd Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych Przyjaźń oraz politycy Prawa i Sprawiedliwości uważają, że warunki przesyłu ropy przez polski odcinek rurociągu Przyjaźń powinny być zmienione. Niedobre jest - ich zdaniem - to, że najpierw zaczyna się tłoczyć ropę do systemu, a dopiero potem załatwia się formalności związane z transportem. - Dokumenty trafiają do nas po 12 godzinach od rozpoczęcia tłoczenia - mówi Artur Zawartko, prezes PERN-u. W efekcie zdarzają się takie sytuacje, jak kilka miesięcy temu z transportem dla firmy J&S Energy. 100 tys. ton ropy naftowej, która według dokumentów miała stanowić zapasy obowiązkowe, przekroczyło polsko-białoruską granicę i trafiło do naszych rur, choć odbiorca nie miał jej gdzie zgromadzić.
- PERN miał renegocjować warunki przesyłu ropy przez nasz kraj - mówi "Parkietowi" były minister gospodarki Piotr Woźniak. Przyznaje jednak, że do tego nie doszło. Rząd postanowił więc pójść w sukurs należącemu do państwa przedsiębiorstwu. Przygotowywał nowelizację ustawy o zapasach, która miała uchronić PERN przed podobnymi sytuacjami, jakie miały miejsce z firmą J&S Energy.
- W wyniku nowelizacji, nad którą pracowaliśmy, takie sytuacje już by się nie mogły zdarzyć - mówi Piotr Woźniak. - Do polskiego odcinka Przyjaźni mogłaby trafiać tylko taka ropa, która ma ściśle określone miejsce przeznaczenia - wyjaśnia. Ekipa Prawa i Sprawiedliwości, gdy była u władzy, przepisów zmienić jednak nie zdążyła. Teraz analogiczną nowelizację, jak się dowiedzieliśmy, mają zaproponować Sejmowi posłowie PiS.
Za tego rodzaju zmianami w prawie opowiada się zarząd PERN-u. Według Artura Zawartki, dałoby to jego spółce dodatkowy argument w rozmowach z koncernem Transnieft. Polska firma mogłaby pokazać, że chce renegocjować warunki przesyłu ropy naftowej przez nasz kraj dlatego, że taki jest wymóg polskiego prawa.
A. Zawartko jest zdania, że pozostawienie status quo jest niekorzystne z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Może bowiem powodować zablokowanie dostaw do płockiej rafinerii. - Choć to teoretyczna sytuacja, zakładająca ewidentnie złą wolę partnera - mówi prezes PERN-u.
Bartłomiej Mayer
11.12.2007 wtorek
mój komentarz
W każdym biznesie, także w branży paliwowej, potrzebna jest pewna elastyczność w działaniu. Potrzebne jest minimalne choćby zaufanie do partnerów. Tymczasem w PERN-ie dominuje poczucie wyimaginowanego, teoretycznego zagrożenia i tworzenie na jego okoliczność koncepcji bezpieczeństwa. I to one zdominowały działania tej firmy.
Nie da się wszystkiego, co może się zdarzyć w biznesie, zadekretować, zapisać w ustawach i umowach dwustronnych. Chęć zrobienia tego może się kiedyś obrócić przeciwko PERN-owi. Szczególnie że przy obecnych cenach ropy przewaga i tak jest po stronie sprzedającego, a nie kupującego. Jeśli PERN będzie w swych poczynaniach zbyt sztywny, Rosjanie mogą w pewnym momencie powiedzieć, że mają dość współpracy na takich warunkach.
Ponadto pamiętajmy, że im bardziej szczegółowe są zapisy, tym większe ryzyko, że aby w ogóle działać, kiedyś trzeba je będzie... złamać.
Cóż dodać... wydaje mi się, że zamiast siedzieć i wymyślać teoretyczne zagrożenia, należałoby się wziąć za realne problemy firmy, bo one wychodzą każdą dziurą.
P.S. W tym kontekście warto przypomnieć, że Ministerstwo Skarbu Państwa 7 września 2007 zwołało konferencję prasową pt.: "Sytuacja w PERN “Przyjaźń” S.A.", poświęconą walce zarządu PERN z... lewymi fakturami w firmie. Oto fragment komunikatu:
Np. m.in. 11 krotny przegląd okresowy pojazdu łącznie z wymianą oleju silnikowego w czasie przebiegu 54.838 km, nakrętki do kół - 80 sztuk, klocki hamulcowe - 7 kompletów.
Badanie wykazało, iż w jedynie 12 losowo wybranych autach spółki “brak jest śladów” wykonania napraw oraz wyposażenia dodatkowego na kwotę 206.380,15 złotych, co daje średnio 17.198,34 złotych na poszczególne auto.
Np. faktury za 6 krotną wymianę radia lub 6 krotną wymianę szyby przedniej – podczas gdy w aucie zamontowane jest wyposażenie fabryczne bez śladu napraw czy wymiany; faktury na zakup i wymianę 7 wahaczy w ciągu 3 miesięcy eksploatacji auta.
Z pewnością należy walczyć z oszustwami w firmie, to oczywiste. Tylko... mhm... rzeczy mają swoją wagę. Jeśli zbyt dużo czasu poświęcamy na rzeczy mające charakter propagandowy, to potem realne problemy nas dopadają. Budżet czasu - rzecz nie do przeskoczenia. A moje oceny, wyrażone w komentarzu dla Polsatu, że do tego wypadku mogły się przyczynić 3 czynniki:
1. wiek rurociągów,
2. ciągłe zmiany we władzach
3. odbieranie PERN-owi infrastruktury przez OLPP (po co więc inwestować...)
potwierdzają się w najgorszej możliwej wersji:
W wyniku awarii magistrali przesyłowej do Wisły przedostało się ok. 40 m sześc. oleju opałowego. Zdaniem specjalistów awaria może być konsekwencją braku inwestycji w modernizację rurociągów do przesyłu paliw gotowych. Zmiany w zarządzie PERN i niepewność co do przyszłości majątku spółki powodują, że nie inwestuje się w rurociągi.
- Przeprowadzamy niezbędne remonty i konserwacje, ale w obecnej sytuacji nie ma sensu inwestować w tę część majątku - mówi GP Mariusz Skowronek, wiceprezes ds. inwestycji.
Od ponad półtora roku PERN przygotowuje się do przekazania majątku przesyłowego do Operatora Logistycznego Paliw Płynnych. Zmiany władz spółki, sprzeciw załogi i opór wewnętrzny w PERN powodują, że proces przekazania majątku przedłuża się.
- W lipcu, sierpniu 2008 r. OLPP powinien otrzymać aktywa przesyłowe. Konieczne są zgody właścicielskie - mówi wiceprezes PERN.
- Mamy świadomość, że duża części infrastruktury przesyłowej jest w opłakanym stanie. Już w połowie roku byliśmy gotowi do pełnego przejęcia - mówi Arkadiusz Siwko, prezes OLPP.
PERN i OLPP są w 100 proc. własnością Skarbu. Z informacji GP wynika, że nie jest jeszcze pewne, czy nowy rząd poprze planowaną przez poprzedników strategię przeniesienie majątku przesyłowego do OLPP.
- skomentujesz?
- czytano: 908
Wykop
LinkedIn
Twitter
Wyślij znajomemu








Komentarze
1 comment postedPrzytaczam w całości za Argus Nefte Transport XII 2007 ponieważ to wymierny efekt polityki poprzedniej ekipy. Wymierny w pieniądzach, które mogłyby być przeznaczone np. na rozwój infrastruktury udziałowców Naftoportu.
Nie będziemy chcieli uczestniczyć w tranzycie rosyjskiej ropy?
Zrobią to inni. Rynek nie znosi pustki, a wiekszośc portfeli lubi być wypełniona pieniędzmi.
To....bezpieczeństwo naprawde zaczyna kosztować.....już na początku przyszłego roku możemy zacząć płacić słone rachunki....
Row threatens Gdansk exports
The future of Russian crude exports from the Polish Baltic port of Gdansk could be in jeopardy,as a result of what seems to be a political motivated row.
Negotiations between pipeline operator Pern and trading firm Mercuria on extending a contract covering crude deliveries through the Pomeranian pipeline to Gdansk's Naftoport oil terminal have broken down. The stalemate could force Mercuria – formerly known as J&S Holding – to stop exports of crude through Gdansk from next month, according to sources familiar with Mercuria business. Mercuria is the only firm shipping Urals crude through Naftoport. The terminal is due to handle a total of around 180 000 b'd ( 9 mn t) this year.
" These are not business negotiations, these are irresponsible political bames," says a Naftoport source. Pern's management – the firm's fourth management team since January 2006 – was appointed earlier this year by Poland's previous government, led by the conservative Law and Justice Party (PiS). PiS criticized Mercuria's dominant role in crude supply from Russia to Poland via the Druzhba pipeline.
Some sources suggest that Pern's management is simply trying to embarrass Poland's new government, led by the centrist Civic Platform party. But they point out that the new government is likely to replace the current team at the pipeline operator soon.
Naftoport expects a tanker to take Mercuria crude on 2 January, but the future of exports from the terminal is unclear. " We expect the transit of crude to continue, but we cannot take it for granted", Naftoport says. Both Mercuria and Pern refuse to comment on status of their negotiations.
Pozdrawiam
Krzysztof