Chiny wygrywają z Europą konkurencję o kazachskie zasoby

Chiny i Kazachstan podpisały umowę o budowie rurociągów. Nursułtan Nazarbajew podpisując umowę z chińskim premierem Hu Jintao, powiedział, że "region kaspijski zostanie połączony z zachodnimi Chinami".

Dzisiejszy rurociąg naftowy z Atasu do Alashankou w Chinach (patrz mapka) zostanie przedłużony, 1200 kilometrów nowych rur o możliwości przesyłu 20 mln ton rocznie przedłuży istniejący odcinek rurociągu i połączy Chiny z dwoma polami naftowymi Kenkiyak and Kumkol, którymi zarządza chińska państwowa firma China National Petroleum Corporation. Ten największy chiński producent ropy już zainwestował w Kazachstanie 6,5 miliarda $ w wydobycia, rafinerie i rurociągi. Dzięki temu będzie mógł dostarczyć z Kazachstanu do Chin 5% dzisiejszych potrzeb Państwa Środka.

Zostanie także zbudowane połączenie gazowe z Turkmenii do Chin przez Kazachstan. Gaz będzie omijał Afganistan, Kirgizję i Tadżykistan. Gazociąg ma kosztować 4 miliardy $ i przesyłać 30 miliardów m3 gazu rocznie. Jeśli przyjrzeć się dzisiejszym rurociągom, to widać, że są one dziedzictwem byłego Związku Radzieckiego. Skierowane są na północ, prowadząc gaz do Rosji. Inwestycje Gazpromu i planowany rurociąg przykaspijski wzmocnią ten kierunek. Nowe umowy i inwestycje chińskie wyznaczą nowy azymut przesyłu gazu - wschodni.

Patrząc strategicznie - jest to drugi już cios w nadzieje Europy na dostawy gazu i ropy z Centralnej Azji. Na dostawy samodzielne, z pominięciem Rosji. Ponieważ pierwszym ciosem dla tych planów była umowa między Rosją a Kazachstanem i Uzbekistanem o "rurociągu przykaspijskim". To nim, a nie przez Azerbejdżan popłynie gaz do Europy.

Teraz do gry włączył się gracz znacznie potężniejszy, gdyż Chiny są nienasyconym konsumentem ropy i gazu, którego wzrost gospodarczy (przypomnijmy - średnio 11,9% rocznie) spowodował, że jest to drugi po USA konsument ropy i gazu na świecie. I ciągle zwiększającym swoje potrzeby. Połączenie gospodarki chińskiej, poszukującej zasobów na całym świecie. Do 2005 roku Chiny wydały 17,7 miliarda dolarów w zagraniczne projekty poszukiwania złóż ropy w dzisiejszej "energetycznej wojnie" o dostęp do zasobów. Trudno się dziwić, że obiektem szczególnych starań jest sąsiedni Kazachstan i region kaspijski, który ocenia się na 4% światowych zasobów.

Warto także zaznaczyć, że ten uch wzmacnia także Rosję, która już dzisiaj planuje eksportować swoją ropę rurociągiem Atasu - Alashankou do Chin. Pierwsze przesyły planowane są rurociągiem Oms - Szymkent już w końcu 2007 roku. Zmieni to gwałtownie stosunek sił Rosja - Europa w dostawach ropy. Będą to przygotowania do znacznie większej reorientacji dostaw po otwarciu rurociągu wschodnio-syberyjskiego.

Energetyczny sojusz państw Azji Centralnej i Chin niweczy działania Europy, a głównie Stanów Zjednoczonych, które widziały w rejonie Morza Kaspijskiego przeciwwagę dla wpływów Rosji i jej pozycji w dostawach dla Europy. Sama Unia podejmowała w tym rejonie działania słabe i niezdecydowane. Bardziej koncentrowała się na prawach człowieka i demokracji, co oczywiście stawiało ją na z góry przegranej pozycji w tym mało demokratycznym rejonie.

USA z kolei, traktując konkurencję o ropę jako polityczny nacisk na Rosję nie mogły się przebić przez naturalną przeszkodę Morza Kaspijskiego i jego impasu prawnego, który Rosja wykorzystała dla blokownia połączenia zasobów leżących na wschodnim brzegu z Azerbejdżanem i Gruzją - sojusznikami Ameryki.

Azerbejdżan, który zawdzięcza inwestycjom międzynarodowych koncernów naftowych swój ogromny rozwój gospodarczy (najszybciej rozwijająca się gospodarka na świecie - aż 35% w ub r.), także stara się walczyć o interesy Zachodu w tym rejonie. Ostatnio podpisał umowę z Agencją Rozwoju Handlu na badania możliwości eksportu ropy i gazu z regionu kaspijskiego. Jednak cóż to jest 1,7 miliona $ grantu dla AIOC, gdy pozycja Azerów w Azji Centralnej jest nieporównywalna z Rosją czy Chinami. Starania o skierowanie zasobów na zachód (właśnie przez Morze Kaspijskie i rurociągu Baku - Ceyhan czy gazociąg Baku - Erzerhan) wydają się nieskuteczne.

To stawia pod znakiem zapytania projekt gazociągu Nabucco. Uderza także w ekonomię rurociągu naftowego Baku - Ceyhan. Oznacza że pozycja Rosji w dostawach gazu do Europy a ropy naftowej na światowe rynki nie będzie osłabiona.

To oczywiście przekreśla polskie ambitne plany w Azji Centralnej. Minister Naimski przed wizytą Prezydenta Kaczyńskiego w Kazachstanie szumnie zapowiadał "korytarz transportowy ropy naftowej z rejonu Morza Kaspijskiego" Aktau - Gruzja - Morze Czarne - Odessa - Brody - Płock - Gdańsk. Jak zapowiadał nasz super-minister od energetyki Tak szeroko krojona wizyta prezydenta Lecha Kaczyńskiego okazała się spektakularną klapą.

Miejmy nadzieję, że oduczy nas to mocarstwowych marzeń na polu, gdzie toczy się prawdziwa wojna ekonomiczna, gdzie nie ma litości dla tak słabych graczy jak Polska, gdy starają się - nie mając żadnych narzędzi - grać w superlidze. Ale bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że nikt nie zauważy tak przełomowego faktu i dalej będziemy snuć marzenia o polskim korytarzy transportowym z Azji Centralnej.

Komentarze

Chiny jednak realizacja

Chiny jednak realizacja umów o gaz z Kazachstanu jest realizowana w duzych rozmiarach.

The cross-border pipeline will connect to China's west-east pipeline, which will transport 12 billion cubic meters of natural gas from Tarim Basin in Xinjiang to Shanghai, some 4,000 kilometers away.

Jest też nowa opcja dostaw gazu do chin i Korei Południowej

China is mulling over another cross-border pipeline project which aims to build a 4,900-kilometre pipeline to carry 30 billion cubic meters of natural gas annually from the Kovykta gas field in East Siberia to China's northeastern provinces and South Korea for 30 years.

Uwazan że Chiny zdominuja rynek gazowy Kazachstanu i zachęcą Rosję do zgody na nowe inwestycji w tym w transporcie ropyu naftowej

Ww. progranozy pochodza z przed kilku lat, lecz realizacja jest przygotowana

Nowy segment dostaw ropy naftowej
The Chinese-Kazakh pipeline will initially carry 10 million tons of crude oil a year from Atasu, in the land-locked Central Asian nation, to Alashankou of China's Xinjiang Uygur Autonomous Region.
The 962 kilometre long pipeline has been constructed under a 50-50 joint venture between State companies China National Petroleum Corp (CNPC) and KazMunaiGaz

Wojtek

F16

no comments

wojna o koncesje kazachskie zostanie rozpoczęta, zwłaszcza że kazachstan zamknął już wrota. Teraz liczą się tylko gracze którzy już tam są. Malutkie kazachskie spółki będą wykupywane za miliardy z uwagi na koncesje i kto pierwszy zacznie je przejmować ten zyska najwięcej.
Warto śledzić sprawy, wszak to o ropę przecie była wojna z Irakiem.
Czy ameryka zechce zatańczyć teraz z dwoma niedźwiedziami Miszą i Pandą ? Wygląda na to że te niedżwiadki teraz bawią się amerykańską piłeczką.

NARA

No właśnie ...

/... Wygląda na to że te niedżwiadki teraz bawią się amerykańską piłeczką. ... / - raczej; już się nią znudziły i wykombinują inną, tym razem - ich własną ...

I nie jest wykluczone że tą ich - będzie nam się wszystkim lepiej grało ... ;-)

Gucio z Montrealu

Sluszna uwaga

Zaleznosc dolar-ropa w niedalekiej przyszlosci zostanie przelamany

Andrzej

I zacznie się ...

... w końcu - prawdziwa konkurencja ... ;-)

I trzeba będzie pilnować wartości; tak ropo-pochodnych jak i pieniądza za który będzie się ją chciało kupować ... albo - wróci się do handlu wymiennego ... lub - od niego się wogóle zacznie ... ;-)

Gucio z Montrealu

Subskrypcja RSS Subskrypcja RSS