PGNiG, ceny gazu i LNG z Kataru w Polsat News
Redaktor Przemysław Talkowski z Polsat News rozmawiał ze mną w środę 15 kwietnia 2009 o cenach gazu, to znaczy wielotygodniowych zmaganiach Urzędu Regulacji Energetycznej z gazowym polskim monopolistą PGNiG. Kilkanaście minut wcześniej PGNiG ogłosiło o podpisaniu umowy ramowej o dostawach gazu skroplonego LNG z Qatargas.
- skomentujesz?
- czytano: 1526

Komentarze
Ceny gazu i LNG z Gazpromu
Akurat o cenach gazu i projekcie Gazpromu Baltic LNG pisze dziś Nasz Dziennik
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ...
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ...
A czy na zasadzie kontraktów swapowych...
... to i tak nie będziemy dostawali gazu z kierunku rosyjskiego, a nie faktycznie z kataru?
Jeśli rosyjskie dostawy będą bliżej...
To bardzo prawdopodobne :-)
No chyba że mamy w kontrakcie, że "ani grama rosyjskiego gazu" :-)
Tak przecież było w norweskim projekcie rury PGNiG. Polska strona zagwarantowała sobie, że nie będzie to gaz rosyjski. Wyobrażam sobie minę tych naszych partnerów :-)
Półtora roku temu PGNiG tak przedstawiało swoją koncepcję (slajd z prezentacji ówczesnego szefa ds. strategii):
więcej: http://szczesniak.pl/node/647
No i cena z pewnością kilka dolarów wyżej, bo wiadomo, to kosztuje drożej, jak nie można dostarczyć z bliższej lokalizacji. Już widzę, jak z podziwem szepczą o nas Katarczycy: "Popatrz, ci Polacy tak chcą być niezależni od Gazpromu, że każdą cenę zapłacą... Bogaty i dumny naród. Abdullah, nie za mało podniosłem cenę? Może jeszcze ze dwa dolary by dorzucić?"
:-)
A to tak może na potwierdzenie kierunku dostaw
http://www.cire.pl/item,39679,1,katarski...
Wyrzucanie pieniędzy
Budowanie alternatywnej drogi, a w zasadzie wąskiej ścieżki dla DROŻSZEGO gazu to po prostu wyrzucanie pieniędzy w błoto.
Wobec Rosji wcale nie jesteśmy bez argumentów: droższy gaz to mniejsza jego sprzedaż, Polska zawsze może narzucić na gaz większe podatki i w ten sposób skłonić odbiorców do przechodzenia z gazu na inne paliwa. W ogóle to rząd powinien właśnie wprowadzić co najmniej 10% podatku od importowanego gazu, aby sie opłacało przechodzić np. na geotermię, spalanie biomasy.
Odnosnie podatków na gaz...
jeśli ktoś niszczy górnictwo i promuje gaz już od początku lat 90, to nijak nie widzę tu możliwości odwrócenia tego trendu. Z pewnością proces ten nie przyczynił sie do poprawienia stanu polskiego sektora elektroenergetycznego. Przestawiono zato strukturę zużycia surowców lekko na gaz i postanowiono wypromować 'błękitnego' niskimi podatkami, jednocześnie podpisując kontrakty z Rosją. Cwane toto nie było, ale nijak nikt sie nie mógł sprzeciwić, ot co. Raczej zrobiono to na huzia, byle swoi zarobili, a nie planowo i z głową. Ot polscy spece :)
PS. nie żebym był górnikiem ;)