Rosjanie w MOL-u - Prima aprilis?

MOL_po_rosyjsku_realdeal.hu_.gifZakup 21.2% akcji węgierskiego MOL-a za 1,4 miliarda EURO został ogłoszony 1 kwietnia. Cena zakupu przekraczała dwukrotnie wartość giełdową akcji. OMV ogłosił, że na skutek porażki próby przejęcia węgierskiej spółki (Komisja Europejska narzuciła bardzo kosztowne warunki) naturalnym ruchem jest, że upłynnia akcje. SurgutNieftieGaz ogłosił oświadczenie o wielkich perspektywach rozwoju i współpracy i dużej synergii między firmami. Prezes MOL-a Zsolt Hernadi wyraził nadzieję, że nie jest to wrogie przejęcie i stwierdził, że spółka będzie dalej niezależna. Politycy wyrazili lekkie wyrazy zaniepokojenia i poproszono ambasadora Rosji, żeby wyjaśnił, o co tu chodzi.

Jednak już 8. kwietnia podano do wiadomości, że w zaplanowanym terminie przejęcie akcji się nie dokona. Pytanie, czy to Prima Aprilis? Data wybrana przypadkowo? Bo rzeczywiście - transakcja jest tajemnicza. To można powiedzieć z pewnością. Jednak nie można ocenić jeszcze tego przedsięwzięcia, gdyż nie wiemy jeszcze wszystkiego o tej transakcji.

Po pierwsze jest to niespodziewany i gwałtowny krok rosyjskiej spółki o potężnych zasobach gotówki (w odróżnieniu od zadłużonych Rosniefti i Gazpromu) i bardzo ekstrawaganckim i tajemniczym głównym właścicielu i menedżerze. Jego zachowanie na arenie międzynarodowej nie do końca stosuje się do reguł rosyjskiej sztuki dyplomatycznej. Jest to pierwszy przypadek akwizycji rosyjskiej w Europie, która nie była negocjowana z rządem. Dotąd nie było żadnego wrogiego przejęcia, choć obawy o takie zachowanie Rosjan można znaleźć w każdej gazecie.

Rosyjsko - węgierskie stosunki polityczne są w bardzo dobrym stanie. Niedawna wizyta premiera Ferenca Gyurcsány'ego zaowocowała umowami z Gazpromem, które prezes Hernadi podpisywał Alieksiejem Millerem.

MOL_Gazprom_jamestown_org.jpg

Zdjęcie to (dzięki stronie Jamestown.org) pokazuje podpisywanie porozumień między Gazpromem a MOL-em, między innymi o wspólnej budowie magazynów gazu na Węgrzech. Wydaje się, że tak istotnej informacji premier Putin nie zataiłby przed jednym z najlepszych partnerów rosyjskich w Europie. Po co narażać tak świetnie rozwijającą się współpracę?

Zapowiedź zakupu akcji MOL-a wywołała dużą falę zaniepokojenia, wręcz polityczno-medialna burzę. Ciekawym przykładem tego jest artykuł redakcyjny w "Financial Times" pod tytułem "Energetyczne gry" ("Energy games")

cytuję: The Financial Times
Just when it seemed as if the European Union was finally getting its act together on a common energy policy, along comes a member state and throws a bucket of sand into the machine.

[...] the strategic impact is worrying. The EU has long tried to cut its dependence on Russian energy imports, principally of gas. [...] The answer lies in diversification of external supply and creation of a real internal energy market, with an EU-wide pipeline network, so gas-rich countries can, when necessary, supply the gas-poor. The ideas were agreed a long time ago. The problem has been implementation, with Russia doing its best to break the consensus by giving Germany and other big western European clients juicy bilateral deals.

Russian investments in EU energy are welcome as they can boost co-operation between suppliers and consumers. But they must not come at the price of undermining EU energy security.

The OMV deal, which was struck without telling Mol, raises precisely this risk.

Brussels must make clear it takes a dim view of deals that may undermine its overriding commitment to energy security. In energy, EU solidarity really matters.

The Financial Times

Już się wydawało, że Unia zacznie działać jednolicie w sprawach polityki energetycznej, , a tu jeden z krajów członkowskich sypnął piaskiem w tryby.

Wymiar strategiczny jest niepokojący. EU długo starała się zmniejszyć swoją zależność od importu surowców energetycznych z Rosji, głównie gazu. [...] Odpowiedź leży w dywersyfikacji zewnętrznych dostaw. [...] Sprawy były uzgodnione już dawno temu, problem leży w ich wprowadzeniu w życie. gdyż Rosja robi wszystko, by złamać ten consensus przez dawanie Niemcom i innym wielkim klientom z zachodniej Europy lukratywnych kontraktów.

Bruksela musi jasno dać do zrozumienia, że ma złe zdanie o interesach, które mogą podważyć nadrzędne zobowiązanie do bezpieczeństwa energetycznego. W sprawach energii, solidarność europejska ma szczególne znaczenie.

Te ostatnie zdania brzmią, jakby wygłaszano je w Warszawie, upominając Unię za jej brak "twardego stanowiska" i "solidarności energetycznej". Głos europejskiej opinii publicznej jest po naszej stronie.

Politycy węgierscy zareagowali także poważnie, opozycja oskarżyła rząd, że to "albo agent Rosji, albo ostatnie cielę". Rosjanie wyrazili zdziwienie całym wydarzeniem i nie komentowali.

Przejęcie MOL-a nie udało się austriackiemu OMV z powodu bardzo dobrego zabezpieczenia się przed zmiana właściciela rzez zarząd węgierskiej spółki, a głównie przez prezesa Hernadi. Dlatego wejście Surgutnieftiegazu nie miało wielkiego znaczenia dla zarządzania, gdyż pakiet MOL-u nie dawał rosyjskiemu koncernowi możliwości wpływu na decyzje operacyjne ze względu na ograniczenia praw. Zarząd spółki zapowiedział natychmiastowe zaostrzenie ograniczeń wpływu nowych inwestorów na spółkę, an przykład poprzez obowiązek ujawnienia właściciela spółki przy osiągnięciu 2% akcji.

Zarząd się broni, ale jego siły się wyczerpują. Bardzo ważne rzeczy na ten temat powiedział Jakub Zidon - analityk Erste w dzień przed ogłoszeniem przejęcia przez SurgutNieftieGaz akcji MOL-a z rąk OMV.

cytat:
“MOL was singled out many times in the past as the best equipped firm among its peers - due to its heavy exposure to the downstream, upstream and gas businesses - to survive the volatile situation on the markets. However, the high share of middle distillates in its product portfolio is not an advantage, if economic conditions further deteriorate margins (diesel margins are falling sharply from their solid 2008 levels)," Zidon added.

He pointed out that the basis for the company's unique diversification was built many years ago and he now thinks that MOL's corporate development has stalled recently and he sees an absence of potential triggers for the long term.

MOL był wiele razy wskazywany jako firma odporna na gwałtowne zmiany sytuacji, gdyż jej aktywa w wydobyciu (upstream), przerobie (downstream) i gazie - dawały jej dobre narzędzia obrony przeciw kryzysom. Jednak wysoki udział średnich destylatów w produkcji nie będzie przewagą w sytuacji, gdy ich marże tak ostro spadają.

Zwrócił uwagę, że baza unikalnej dywersyfikacji został zbudowana wiele lat temu i ostatnio rozwój korporacyjny nieco się zatrzymał i nie widać żadnych impulsów rozwoju długoterminowego.

Portfolio.hu

To akurat przed nabyciem akcji. Interesujące, strategiczne spostrzeżenia, które mogą wyjaśniać nieco tło tego zagadkowego zakupu. Rynek (inwestorzy) ocenił transakcję bardzo pozytywnie, akcje MOL-a skoczyły w górę. Akcje SurgutNieftieGazu spadły - normalne przy tego typu transakcjach.

Jednak coś chyba nie było tak, jak trzeba. Transakcję "opóźniono", pytanie czy w ogóle dojdzie do skutku. Nie była ona dobrze przygotowana od strony politycznej, ktoś z dobrze zgranej rosyjskiej orkiestry wyszedł przed szereg. Ciekawe co będzie dalej.

- - -
Lekko skorygowane logo węgierskiego koncernu MOL dzięki portalowi realdeal.hu

Komentarze

Solidarność po angielsku

Ach, ci Anglicy. Normalnie są znani w EU z utrudniania, osłabiania i opóźniania konsolidacji unijnej, a już szczególnie są przeciw wpływowi EU na biznes.
Ale jeśli chodzi o sprawy energii, o Rosję, Niemcy, ewentualnie Francję i ich wspólne interesy, GB natychmiast jest w pierwszym szeregu żądających pełnej konsolidacji i solidarności w ramach EU.

Eva

Andrzej Szczęśniak's picture

Anglicy są jeszcze lepsi :-)

Już się okazuje, że to Polska jest zoologicznie antyrosyjska. Co pisze Financial Times?

cytuję: FT
Russian investors face ‘political antagonism’

By Carola Hoyos in London and Jan Cienski in Warsaw
April 9 2009

Russian investors are being driven from eastern Europe because of political antagonism in countries such as Poland and Lithuania, one of Russia’s most important businessmen has warned.

Leonid Fedun, vice president of Lukoil, Russia’s second biggest oil company, said in an interview: ”Some countries in eastern Europe have an extreme level of political antagonism towards Russia. So speaking of investments in Poland and Lithuania is ridiculous at this point.”

Poland has no significant Russian investments, and energy is a particularly delicate area because of worries that Russia would use it dominance in energy as a political tool to undermine Polish independence.

Polish governments have vociferously opposed the construction of the Nordstream pipeline, which is supposed to run under the Baltic connecting Russia directly to Germany while omitting central European transit countries. Radoslaw Sikorski, Poland’s foreign minister, even compared it once to the Molotov-Ribbentrop pact which led to Poland’s partition in 1939.

Even Poland, long seen as the most suspicious in central Europe towards Russian investment...

FT

Na polski przyswoiła Gazeta Wyborcza po znaczącym tytułem: ""FT" o wrogości Europy Wschodniej wobec biznesu z Rosji"

Dzisiejsze Imperium Brytyjskie

W cyniźmie, w manipulowaniu innymi i wykorzystywaniu ich do swoich celów, w podsycaniu aminozji itd . Anglia nadal pozostaje imperium.

Eva

O, tak

W chamstwie, agresji, knajactwie Anglia nadal pozostaje imperium
:D

Evertsen

Słaba strona pojedyńczych nitek ...

... coś gdzieś znowu wybuchło: http://www.cire.pl/item,39583,1.html

Pozdrawiam ...

Gucio z Montrealu

Bacz's picture

Więcej informacji o wybuchu w Turkmenii

RosUkrEnergo odpowie za wybuch gazu?
Rosyjsko-ukraińska spółka RosUkrEnergo jest odpowiedzialna za niedawny wybuch gazu w Turkmenii, bo firma, od lat mając wielomiliardowe zyski, nie inwestowała w modernizację gazociągu. MSZ Turkmenii obwinia także o spowodowanie awarii rosyjski Gazprom, który odpowiedzialnością obciąża RosUkrEnergo. Gazprom twierdzi, że uprzedził swego partnera turkmeńskiego o zmniejszeniu objętości gazu w rurociągu, co ostatecznie spowodowało wybuch. Dyrektor rosyjskiego Instytutu Problemów Ropy i Gazu Anatolij Dmitriewskij uważa, że główną przyczyną wybuchu był zły stan techniczny gazociągu, który jest przez 40 lat eksploatowany bez poważnych inwestycji. Wybuch gazociągu nastąpił w nocy z 8 na 9 kwietnia 2009 roku na 487. kilometrze gazociągu Dawletbat - Darialik (Turkmenia).
ETL
Źródło: http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ...

Andrzej Szczęśniak's picture

Сургутнефтегаз jednak przejął akcje

SurgutNieftieGaz w końcu przejął akcje:

cytat:
Австрийская OMV в четверг завершила передачу 21,2% венгерской компании MOL российскому "Cургутнефтегазу". После закрытия сделки OMV больше не владеет акциями венгерской нефтяной группы. МИД России вступился за "Сургутнефтегаз" в ответ на комментарий, опубликованный МИДом Венгрии накануне. Таким образом конфликт продолжил набирать обороты. Тем не менее акции "Сургутнефтегаза" выросли на 3,98%.

Koncern Środkowoeuropejski

Prezes Hernadi wyraźił opnię, że tranzakcja zakupu udzaiłów w MOLu przez OMV była od początku robiona pod Rosjan (prawie identyczna cena zakupu i sprzedaży akcji MOLa). Z dzisiejszej perspektywy można się pokusić o tezę, że pomysł powołania koncernu środkowoeuropejskiego przez ORLEN, OMV, MOLa nie było tylko pomysłem Jana Kulczyka.W przypadku gdyby w takim koncernie OMV również się rozmyslił i sprzedał akcje np. Lukoilowi w Orlenie i RG mielibyśmy wśród akcjonariuszy Rosjan.Jan Kulczyk lobbował za połączeniem Płocka i Gdańska.Chciałbym wierzyć, ze o tym nie rozmawiał w Londynie w 2003 roku prezesem Lukoila Alekperowem, czy w Wiedniu z Alganowem.

Panie Andrzeju, dlaczego???

w prasie co rusz pojawiają się takie (wg mnie głupie, no ale cóż rozumów wszystkich nie pozjadałem więc mogę się mylić) informacje tego typu:

OMV przejmie PKN lub turecki....cośtam.

Po co to komu?

Kto ma w tym interes i dlaczego? Dla mnie jako osoby niedoświadczonej jest to zdumiewające.

Andrzej Szczęśniak's picture

Żeby przeżyć

Pierwsze zadanie przedsiębiorstwa - przeżyć na rynku.

I to jest podstawowa przyczyna. łączyć się, żeby pozycja konkurencyjna była lepsza. Żeby można było wytrzymać nacisk konkurencyjny większych kolegów. Żeby stać było na wielo-miliardowe projekty.

Czasami też aspiracje zarządów (większe obroty - zyski - wynagrodzenia... ;-)

Off topic

proszę o trzymanie się tematu bloga.

Post usunięty

Gucio z Montrealu

Subskrypcja RSS Subskrypcja RSS