O cenach ropy i rafineriach - wyklad dla SII

3. marca przedstawiłem krótki (25 minut) wykład dla inwestorów indywidualnych na spotkaniu "Investors Day" w Warszawie, organizowanym przez Stowarzyszenie Inwestorów indywidualnych. Dostępne są slajdy (plik pdf) oraz nagranie (proszę wybaczyć słabą jakość).

Nagranie (kliknij, aby posłuchać)

P.S. W wykładzie nie są omówione dwa ostatnie slajdy.

PlikiData
[file] Rynek Investors Day SII Warszawa 3-03-2009B.pdf04/03/09 9:34 am

Komentarze

Za cztery lata baryłka ropy może kosztować 200 dolarów

Międzynarodowa Agencja Energii ostrzega przed nowym kryzysem i drastycznym wzrostem cen ropy i paliw. Nasz resort gospodarki przyznaje: może być on znacznie bardziej dotkliwy niż ostatni kryzys gazowy.

Nadciąga kryzys naftowy, którego przyczyną będzie rosnący deficyt ropy na rynku - alarmuje Międzynarodowa Agencja Energii, która zrzesza największych producentów i konsumentów tego surowca. Według ekspertów agencji, świat skutki kryzysu odczuje już w 2013 roku. Zdaniem Nobuo Tanaki, szefa MAE, mogą być one dla gospodarki nawet znacznie bardziej dotkliwe niż te, z którymi mamy do czynienia obecnie.

- Jeśli popyt na surowiec ponownie wzrośnie, cena baryłki skoczy do 200 dol. - prognozuje Nobuo Tanaka, cytowany przez RBK daily.

Eksperci nie wykluczają również, że w konsekwencji drastycznie wzrosną ceny paliw.

Powodem kryzysu ma być obecna, zbyt niska, cena ropy.

- Oczywiście jest to korzystna sytuacja dla konsumenta, powinna być ona jednak realna, to znaczy na poziomie umożliwiającym dalsze inwestycje naftowe i rozwój branży - tłumaczy prof. Maciej Kaliski, dyrektor Departamentu ropy i gazu w Ministerstwie Gospodarki, a jednocześnie przedstawiciel Polski w prezydium MAE.

Według niego, jeżeli cena ropy naftowej nie będzie wynosić minimum 65 dolarów za baryłkę, to wszystkie inwestycje naftowe na świecie, które były rozpoczęte lub są planowane, a miały umożliwić zwiększenie eksploatacji pól naftowych oraz poszukiwania złóż i udostępniania ich, nie będą realizowane.

- Czyli zbliżymy się w pewnym momencie do sytuacji, gdzie złoża eksploatowane obecnie zostaną wyczerpane i nie będzie nowych - twierdzi.

W efekcie takiej sytuacji podaż będzie bardzo niska przy jednocześnie stale wzrastającym popycie.

- To wystarczy, by kryzys był gotowy, i to na skalę, której nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Skutki mogą być o wiele bardziej dotkliwe i znacznie bardziej kosztowne niż w przypadku kryzysu gazowego, z którym mieliśmy do czynienia na przełomie roku, a którego konsekwencje wciąż odczuwamy - podkreśla przedstawiciel ministerstwa.

Jego zdaniem skutki kryzysu, który czeka nas za cztery lata, możemy odczuwać nawet przez kilka kolejnych lat. Cykl inwestycyjny w poszukiwanie i eksploatację trwa bowiem około ośmiu lat.

Szacuje się, że produkcja ropy w Rosji, głównym dostawcy tego surowca dla Polski, spadnie w I kwartale 2009 r. o 1,1 proc. rok do roku. Rosyjskie Ministerstwo Energii przewiduje, że osiągnie ona poziom 120 mln ton. Jak podawała agencja Interfax eksport surowca w tym okresie również zmniejszy się o 57,98 mln ton w I kwartale 2008 r., do 57,1 mln t.

70 dol. przy założeniu takiej ceny ropy za baryłkę wiele państw określiło swoje budżety

44,62 dol. kosztowała wczoraj na londyńskiej giełdzie baryłka ropy w dostawach terminowych na kwiecień

Źródło: GP
Artykuł z dnia: 2009-03-05
Autor: Michał Duszczyk
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/1...

Komentarz mój

Jakoś mnie to nie przekonuje. Ciekawe jak ich wróżby sprawdzały się w przeszłości.

Bacz

Andrzej Szczęśniak's picture

IEA specjalizuje się już we wróżbach - teraz 200$

Moim zdaniem to niepoważne. Wielka agencja, potężna ilość danych od analizy, comiesięczna porcja faktów i liczb - przeciekawe. A zamiast tego nowy szef ciągle wróży. Wróżył w tamtym roku ropę po 250 $, mówiąc o "tight market" - napiętym bilansie podaży i popytu. Już dzisiaj nie pamięta tego, tylko rozpacza nad najzwyklejszym cyklem ekonomicznym, przewidując drastyczne wzrosty cen.

Z drugiej strony, polski dyrektor od nafty powtarza te wróżby:

cytat:
jeżeli cena ropy naftowej nie będzie wynosić minimum 65 dolarów za baryłkę, to wszystkie inwestycje naftowe na świecie, które były rozpoczęte lub są planowane, a miały umożliwić zwiększenie eksploatacji pól naftowych oraz poszukiwania złóż i udostępniania ich, nie będą realizowane.

Byłem na tej konferencji. To ja zapytałem, o co chodzi z kryzysem, który zapowiedział pan dyrektor Kaliski w swoim wykładzie. Wtedy własnie przytoczył te "prognozy" IEA.

To bajki. Ile jest tych inwestycji. Na 1 promil wydobycia? Nie więcej. Firmy, które takie decyzje podjęły - zapłacą za nie zamrożeniem środków. Nic więcej.

I podstawowa sprawa: nie jest problem w produkcji. Świat jest zalany ropą. Problem w popycie - drastycznie spadł.

- - - - - -
Andrzej Szczęśniak

Dodaj swoją opinię na temat artykułu

  • Allowed HTML tags: <a> <i> <b> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <font> <dt> <blockquote> <img> <center> <strong> <em> <u> <b>
  • Youtube and google video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • You may quote other posts using [quote] tags.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.
  • Use [fn]...[/fn] (or <fn>...</fn>) to insert automatically numbered footnotes.
  • Insert an html table from [table | cell 2 ...]. Use "|" between cells and a new line between rows.

Więcej informacji o formatowaniu

CAPTCHA
Proszę o wpisanie cyfr. Przepraszamy za utrudnienia, ale jest to obrona przed robotami, zasypującymi nas spamem. Kłopotów tych nie mają zarejestrowani użytkownicy (można to zrobić TUTAJ...
siedem dodać równa się piętnaście
Rozwiąż to równanie. Wpisz wynik do okienka. Np. "dwa dodać dwa = ?" wpisz "4"
Subskrypcja RSS Subskrypcja RSS