Bioetanol E85 - świetlane polskie perspektywy?
Biopaliwa w Polsce rozwijają się w sposób dość chaotyczny. Ostatnie doniesienia ("Dzięki paliwom z bioetanolem oszczędzisz na benzynie ponad tysiąc rocznie", "Otwarta droga dla paliwa z bioetanolem") zapowiadają tak szybki rozwój jak i korzyści – oszczędności - dla konsumenta. Bardzo dobre perspektywy, jednak przyglądając się rzeczywistości można odnieść inne wrażenie.
Faktem jest, że weszło w życie rozporządzenie Ministerstwa Gospodarki, określające wymagania jakościowe dla biopaliwa E85, które może zawierać 70-85 proc. bioetanolu i 15-30 proc. benzyny umożliwiające sprzedaż klientom indywidualnym. Pomijając już sytuację, gdy dla sprzedaży jakiegoś produktu trzeba wydawać rozporządzenie, warto zadać pytanie, czy od tego rozporządzenia otwiera się droga do kariery tego paliwa na polskim rynku? Wg mnie wiele stoi na przeszkodzie takiemu rozwojowi.
1. Stan prawny. Weszła w życie jedynie możliwość techniczna stosowania takich paliw, co nie oznacza, iż realnie wejdą one na rynek. Sprawę formalnych niejasności podnosi Orlen, który oświadcza że ”brak jest jednoznacznej interpretacji, do jakiej grupy podatkowej należy zakwalifikować E85 i jakie stawki akcyzy i zwolnień można stosować dla tego paliwa”
Po doświadczeniach sprzedaży B-20 przez Rafinerię Trzebinia, lepiej dmuchać na zimne i nie wprowadzać na rynek produktu, o którym nie wiadomo, jaki podatek należy zapłacić.
Warto też przypomnieć, że Polska ponad 2 lata stara się o zgody w Unii Europejskiej na wprowadzenie systemu ulg podatkowych dla biopaliw. Sytuacja dość kompromitująca, a ostatnie pogłoski, że jest „wstępna” zgoda mówią o wprowadzenie ulg podatkowych jedynie na 2 lata. Taka perspektywa czasowa nie daje jednak żadnych perspektyw działania.
2. Brak odbiorców. Etanol, czyli biopaliwo zastępujące benzynę, nie może być wprowadzone tak bezproblemowo do sprzedaży, jak bioester, zastępujący olej napędowy. Ten jest już sprzedawany na stacyjach jako biodiesel, gdyż nie wymaga dostosowania i przeróbek standardowych silników wysokoprężnych.
Zainteresowanie klientów samochodami Flexi Fuel jest bardzo niskie. Są one droższe, gdyż wymagają specjalnej modyfikacji gniazd zaworów i bloku silnika. Liczbę sprzedanych w Polsce aut Volvo z technologią Flex-Fuel można policzyć na palcach jednej ręki. .
3. Cena. Twierdzenie że „dzięki [rozporządzeniu]oraz specjalnej uldze akcyzowej litr tego paliwa w porównaniu do zwykłej benzyny E95 będzie tańszy od 30 groszy do nawet 1 złotego. Co oznacza, że w ciągu roku będzie można zaoszczędzić nawet 1,2 tys.” jest bardzo optymistyczne, jednak trudno znaleźć źródła tego optymizmu. Dzisiejsze ulgi podatkowe rekompensują wyższe od benzyny koszty produkcji etanolu. Żeby paliwo było rzeczywiście tańsze, należałoby wprowadzić dopłaty, a na to nie pozwala europejskie prawo. Warto też pamiętać, że ropa kosztuje dzisiaj nie 140 dolarów, a jedynie 40 dolarów. To łamie ekonomię produkcji bioetanolu.
4. Ekonomia jazdy. Samochody Flexi Fuel są droższe od klasycznych o 1,500 – 3000 zł. To już na starcie tworzy barierę rozwoju nowego biopaliwa. Jednak ta bariera może być pokonana przez kierowców, jeśli widzą klarowną zachętę, tak jak to było w przypadku LPG, gdy w ciągu 10 lat powstała flota dwóch milionów samochodów, napędzanych gazem płynnym. Jednak w przypadku etanolu zachęta jest znacznie mniej klarowna, uzależniona od decyzji fiskusa. Cena LPG w lecie to ok. 40% ceny benzyny, a nie jakieś nieklarowne „30 groszy do złotówki”.
Na ekonomię jazdy składa się także energetyczna sprawność paliwa. I tutaj kierowców czeka przykra niespodzianka. O ile w przypadku biodiesla można mówić o kilku procentach mniejszej wydajności energetycznej, w przypadku LPG przyjmuje się 10%-owy spadek sprawności, o tyle etanol to jedynie 2/3 sprawności energetycznej benzyny. Obrazowo mówiąc, żeby przejechać x kilometrów, trzeba przykładowo zużyć 10 litrów benzyny lub 15 litrów etanolu. Na pełnym baku biopaliwa przejedziemy o 1/3 mniej kilometrów niż na benzynie. Więcej:
Na alkoholu daleko nie zajedziemy
5. Doświadczenie. Paliwo E85 rozwija się od ponad 20 lat w Stanach Zjednoczonych. Ulgi podatkowe i dotacje (50 centów do każdego galona etanolu) są wieloletnie i bardzo dla budżetu amerykańskiego kosztowne. Jednak popularność tego paliwa jest bardzo niska niska - w USA jest tylko 300 tys. samochodów przystosowanych do tego paliwa (2006r.), jedynie 1921 publicznych stacji, sprzedających E85 (koniec 2008r.). Sprzedaż nie przekroczyła 2-3%, nie jest przez to zbytnio eksponowana. Kierowcy amerykańscy doświadczyli, że jazda na tym paliwie nie jest ekonomiczna i jest to główna blokada rozwoju tego paliwa. Warto zajrzeć do amerykańskiego testu konsumenckiego. Może jednak wyciągać wnioski z takich dużych już doświadczeń?
Abstrahując od atrakcyjnych dla kierowców tytułów, wydaje mi się, że głównym powodem wprowadzenia tego paliwa jest konieczność umieszczania na rynku jak największej ilości biopaliw, które z roku na rok zwiększają swój udział w rynku. W 2008 r. konieczne było dodanie 3,45% biokomponentów (liczonych energetycznie). W tym roku prawo zmusza (pod rygorem surowych kar) do „upchnięcia” w paliwach aż 4,6% biokomponentów. Wzrost o 1/3 w ciągu roku to potężne wyzwanie. Dodatkowo jest to liczone energetycznie, więc pojemnościowo otrzymujemy udział biokomponentów na tyle wysoki, ze nie mieszczą się w paliwach, jeśli chcemy dotrzymać dzisiejszych norm jakościowych. Tak jak do tej pory poprzez sprzedaż biodiesla (100%-owy bioester) - trzeba teraz „wciskać” klientom jak największe ilości bio-benzyny. Inaczej firmom grożą potężne kary.
Państwo przez różne mechanizmy, które dzisiaj wydają się już chaotyczne, stara się zmusić do większej produkcji paliw z surowców biologicznych (z premedytacją nie piszę: "odnawialnych"). Do tej pory chroniło jednak konsumenta przed niewiedzą, co jest biopaliwem. Ostatnie pogłoski, że „Ministerstwo Gospodarki chciałoby zwolnić producentów i stacje benzynowe z obowiązku specjalnego oznakowania dystrybutorów, jeśli paliwa zawierają bio-dodatki, ale w ilości nie większej niż 5 procent” jest sygnałem, że nie liczy się swoboda wyboru przez konsumenta, nie liczą się techniczne warunki silników. Liczą się biopaliwa.
- skomentujesz?
- czytano: 2964












Komentarze
Pytania
Nie bardzo rozumiem.
To w każdym paliwie ma być biododatek, czy tylko suma sprzedanych biopaliw (stuprocentowych i dodawanych do paliw mineralnych) ma przekroczyć jakiś procent ogólnej sprzedaży?
Dlaczego jak ktoś sprzedaje biodizel to musi sprzedawać benzynę? To limity są od góry też?
Pozdrawiam
Bacz
Wymóg dostawy na rynek
1. Każdy wprowadzony komponent liczy się do realizacji "narodowego celu wskaźnikowego" (uff, jaka piękna nazwa...).
Nie musi sprzedawać benzyny, ale ani do oleju napędowego, ani do benzyny nie można dodać więcej niż 5% objętościowo (normy techniczne). 100%-owy biodiesel sprzedaje się ze stratą, więc ile można dokładać. Nie da się go poza tym zbyt dużo upchnąć, więc potrzebna jest nowa możliwość sprzedaży.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Popieram tezy autora
Popieram tezy autora artykułu. Z tym E85 nie będzie tak łatwo
A butanol?
A ja nie rozumiem, czemu wszyscy zachwycają się bio-etanolem jako paliwem. Czyżby jakiś sentyment do substancji ;o)
Jest wprost idealne biopaliwo do silników benzynowych: alkohol butylowy czyli butanol. Vide: http://pl.wikipedia.org/wiki/Alkohol_but...
lub: http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/biobu...
Nie wymaga kosztownych przeróbek silnika. Nota bene 3000zł za wymiane uszczelek i oprogramowania ECU to lekka przesada. Żadnych zaworów nie trzeba wymieniać. w przypadku butanolu - jak i każdego innego paliwa - konieczna może być regulacja składu mieszanki co można zrobić w 15 minut śrubokrętem w gaźniku lub komputerem w nowoczesnych autach. Koszt takiej "przeróbki" nie powinien przekroczyć 100 zł. nawet w ASO.
Butanol mozna uzyskiwac np. ze słomy a nie z nasion, które mogą być przeznaczone na rynek spożywczy. To z reszta jeden z argumentów przeciwników biopaliw. Używanie pszenicy czy kukurydzy do produkcji biopaliw doprowadzi do zwyżki cen żywności ergo do glodu (tu już chyba przesadzili)
Butanol mozna robić nawet z odpadów drewnianych.
Dodatkowo butanol ma większą kalorycznośc niz etanol a więc zajedziemy dalej niż na etanolu - odpada kolejny problem.
Butanol łatwiej ulega zapłonowi niz etanol a więc odpadaja problemy z uruchomieniem silnika, które w przypadku bioetanolu nalezałoby rozwiązać zapewne stosując drogie dodatki co obniża ekonomikę.
Czy ktoś mi więc może wytłumaczyć o co chodzi?
Czy Państwo Polskie chce miec biopaliwa i szuka czegoś najlepszego czy tylko chodzi o bicie piany, politykę i szum w stylu "zobaczcie jak dbamy o środowisko!"
Z drugiej zaś strony Państwo boi sie zadrzec z producentami konwencjonalnych paliw więc nie daje na rynek realnej alternatywy tylko jakiś kiepski erzatz i rozkłada ręce "no nie da się nic zrobić bo źli kierowcy nie chcą tego kupować".
Pozdrawiam
GS
Butanol - nie tak prędko- do GS
Butanol ma zalety w stosunku do "klasycznych biopaliw". O tym wie np. BP i rozwija ten projekt bardzo intensywnie z DuPont. Jednak
- to jest produkt w fazie testów (General Motors 2008)
http://bioage.typepad.com/.shared/image....
http://www.greencarcongress.com/2008/10/...
- surowce są takie same, jak dla etanolu, więc...
- cena pozostaje na tym etapie zagadką, a cena jest crucial, prawda? W 2004r. butanol kosztował 2,5 - 3 razy więcej niż benzyna (źródło). A już dzisiaj pod ciężarem etanolu uginają się budżety państw i portfele kierowców.
- - - - - -
Andrzej Szczęśniak
Podsumowując
W tej sytuacji, szczególnie w obliczu kryzysu, trzeba sobie dać spokój z biopaliwami. Tusk powinien zgłosić wniosek, aby UE zrezygnowała z wymuszania rozwoju tego kierunku który jest po prostu marnowaniem pieniędzy, niepotrzebnym obciążaniem producentów paliw. Jak się pojawią takie wynalazki, że biopaliwa będą tańsze od mineralnych to można do tematu wrócić.
Bacz
odp
Panie Bacz, jak Tusk ma coś zgłosić do WE? Przecież oni wszystko robią co im Aniela każe. Ostatnio wynegocjowali jakąś ulgę czy też upust do pakietu energetycznego, moje pytanie jest takie: a ile zaoszczędzimy wychodząc z WE?
Pozdrawiam
Kuba
Unia chce ograniczyć import biodiesla z USA
Unia chce ograniczyć import biodiesla z USA
Dramatycznie spada opłacalność krajowej produkcji bioetanolu i estrów. Gorzelnie nie wytrzymują konkurencji tanich biokomponentów z importu i rezygnują z tego sektora.
Wykorzystanie potencjału produkcji bioetanolu i estrów metylowych w Polsce nie przekracza 18 proc. Szczególnie źle wygląda sytuacja na rynku biokomponentów (estrów) do produkcji biodiesla.
- W Europie moce produkcyjne są ponadtrzykrotnie wyższe niż zapotrzebowanie. Do tego rynek jest zalewany tanim B99, amerykańskim biodieslem dotowanym przez państwo. Dotacje w wysokości 300 dol. za tonę skutecznie eliminują z rynku europejskich producentów estrów - mówi Adam Walski, analityk rynku biopaliw w Banku Gospodarki Żywnościowej.
Być może import B99 ograniczy nieco Komisja Europejska. Jak się dowiedzieliśmy, już 12 marca ma zdecydować o ewentualnym wprowadzeniu na B99 cła antydumpingowego i tzw. opłaty zrównującej koszty produkcji. Nie ma natomiast szans, by KE ograniczyła napływ do Europy taniego oleju sojowego i palmowego, używanych do produkcji bidodiesla.
KE wypowiedziała się również, że nie będzie promować produkcji biopaliw ze zbóż krajowych. Oznacza to, że krajowi wytwórcy bioeatnolu nie mają co liczyć na poprawę sytuacji. Import tańszego bioetanolu sprawił bowiem, że produkcja w Polsce stała się nieopłacalna. Z danych Ministerstwa Rolnictwa za trzy kwartały 2008 roku wynika, że - choć zdolność produkcyjna polskich gorzelni wynosi 590 tys. m sześc., to produkcja biokomponentu osiągnęła zaledwie 79 tys. m sześc. W efekcie liczba gorzelni produkujących czynnie stale się zmniejsza. Jeszcze w I kwartale 2008 roku produkcję zgłosiły 194 zakłady, w III kwartale - już tylko 116. Według Józefa Inorowicza ze Związku Gorzelni Polskich oznacza to, że realizacja Narodowego Celu Wskaźnikowego nie przekłada się na wykorzystanie krajowego potencjału surowcowego i wytwórczego.
Opłacalności produkcji w Polsce nie sprzyja - obok niskiej ceny ropy - silna konkurencja ze strony eksporterów z Brazylii.
- Biopaliwo wytworzone na bazie trzciny cukrowej to jedyny rodzaj bioetanolu na świecie, którego produkcja, bez dotacji państwa, jest obecnie opłacalna. Trzcina jest tańsza niż polskie surowce, a do tego znacznie bardziej wydajna - wyjaśnia ekspert BGŻ.
Jego zdaniem nieskrępowany import z Brazylii nie daje szans na konkurowanie naszym małym gorzelniom, o niewielkich mocach wytwórczych.
- Trudno również rywalizować z powstającymi w chińskich i holenderskich portach ogromnymi instalacjami do produkcji bioetanolu, które wytwarzają go z tanich, importowanych surowców - tłumaczy Adam Walski.
Źródło: GP
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/1...
Komentarz mój
UE i Polska powinny zaprzestać preferowania biopaliw, wszystkie stawki podatków i ceł powinny być dla biopaliw takie same jak dla paliw kopalnych. Niech decydują koszty: jeśli biopaliwa będą produkowane taniej to będą na rynku, jak nie, to nie.
Zapomniałem się podpisać
Pozdrawiam
Bacz
E85 - rafinerie coś oporne, ale cudowna turbinka Kowalskiego..
... ma bezpłatną reklamę :-)
Proces popularyzacji nowego pomysłu paliwowego trwa. W Gazecie Prawnej ukazuje się artykuł pod tytułem:
Tytuł o rafineriach, ale prawie cały materiał poświęcony nowemu rewelacyjnemu, urządzeniu, które pozwoli ci, kierowco, korzystać z tej cudownej, tańszej benzyny ekologicznej. Koszt jedynie... Proszę przeczytać:
Nowe paliwo ekologiczne E85, czyli benzyna z 70-85-proc. dodatkiem bioetanolu, w sprzedaży na stacjach pojawi się prawdopodobnie już w IV kwartale. Ma być tańsze od benzyny nawet 1 zł na litrze. Wszystko wskazuje na to, że wbrew pierwotnym zapowiedziom E85 będzie dostępna do wszystkich modeli samochodów wyposażonych w silnik benzynowy z wtryskiem, a nie tylko do wybranych aut. Jego stosowanie wyłącznie w specjalnych, fabrycznie dostosowanych silnikach Flexi Fuel miało być główną barierą popytu.
Jak się dowiedziała GP, w tym tygodniu zaczną się pierwsze testy urządzenia, które umożliwi dostosowanie silnika benzynowego do spalania E85.
- To mała centralka, którą każdy może zainstalować w 15 minut. Montaż odbywa się bezinwazyjnie, a zatem bez szkody dla silnika. To sprawdzone urządzenie, które stosowane jest w USA, a wkrótce będzie również w Niemczech i Francji - wyjaśnia Mariusz Sosnowski, wiceprezes Amervox, firmy, która zamierza importować instalacje.
Jak podkreśla, produkt posiada niezbędne certyfikaty: CE i TUV. Urządzenie ma kosztować od 1,8 tys. do 2,5 tys. zł.
- Będziemy go oferować nie tylko do samochodów używanych, ale również zamierzamy montować w autach fabrycznych - dodaje Mariusz Sosnowski.
Testy, z wykorzystaniem etanolu dostarczonego przez wrocławski Polmos (dostawca etanolu m.in. dla Orlenu), potrwają prawdopodobnie do końca kwietnia.
- Będziemy testować instalację w różnych modelach aut, zarówno nowych, jak i używanych - mówi Mariusz Sosnowski.
Przy atrakcyjnej cenie detalicznej E85 i dodatkowych preferencjach, które opracowuje Ministerstwo Gospodarki, paliwo to ma szansę stać się alternatywą dla benzyny i konkurencją dla autogazu. Problemem może okazać się jednak niechęć firm paliwowych.
dopiero na końcu coś, usprawiedliwiającego ten twardy tytuł o rafineriach, co to nie chcą takiego świetnego wynalazku:
Według niego inwestycja w niezbędną infrastrukturę tylko na jednej stacji to ok. 1 mln zł. Przystosowanie 20 proc. stacji w Polsce kosztowałoby 1,2 mld zł, a Lotos nie widzi perspektyw, które pozwoliłyby liczyć na szybki zwrot takich nakładów.
Źródło: GP Artykuł z dnia: 2009-03-10
Kto kupuje E85.
http://e85.com.pl/ Auta na rynek płyną głównie z usa.
e85.com.pl
Odp. punk: 2.
Może aut nie ma FFV dużo sprzedanych w salonach. Ale większosć importowanych z USA Jest przystosowana fabrycznie do e85. Pozatym gdy bioetanol bedzie dostępny na rylku znajdą sie i zainteresowani tak jak to stało sie z LPG. Pozatym auta wyższej klasy w stanach i tak są tańsze od aut średniej u nas. Wiec to w połaczenu z tanim paliwem daje miłe perspektywy do wygodnego i ekonomicznego podróżowania.
E85.
Witam.
Piszę bez optymizmu z powodu autora tej strony. Wielkiego przeciwnika biopaliw a nie mającego o nich pojęcie. Opinię Pana szczęśniaka znam. Biopaliwa zwalczał jak wielu innych. Świat do przodu a my jak zwykle. Do rzeczy.
Prawo jest tu całkowicie jasne.
Samochody z silnikami Flexi Fuel sa np. w Niemczech tańsze od "normalnych".
Żadnych doplat do produkcji E85 nie potrzeba. Jego cena jest o 1 złoty niższa od benzyny E95. Ja E85 produkuję. Ja jestem autorem i wnioskodawcą wydania rozporządzenia dotyczącego określenia wymagań jakościowych dla E85. Podobnie, ja jako jedyna osoba wnioskowałem o wydanie rozporządzenia dopuszczającego estry metylowe jako samoistne biopaliwo do obrotu.Wymogłem wydanie tego rozporządzenia.
Z pozostałą treścią wypowiedzi Pana Szcześniaka się zgadzam.
Informuję nadto, że wystąpiłem jako jedyna osoba o wydanie rozporządzenia określającego wymagania jakościowe dla benzyny zawierającej 10% bioetanolu tzw.E10. Na takim paliwie jeździ całe USA. Podałem parametry i metodologie badań. To będzie rewolucja w paliwach. Będzie tańsze, lepsze i czystsze od każdej benzyny obecnej teraz na rynku.
Andrzej T.
Panie Andrzeju T.
To mi się podoby! Co? To Pańskie "JA"!
Gratuluję wiary w siebie i postawy. Zeby tak inni!
Biopaliwa czyli świat do przodu? mhm...
Śmiem wątpić w taką tezę.
To tak od ręki. Rozumiem, że Pan jako producent nie zauważa, że biopaliwa są głęboko subsydiowane finansowo. Nie widzi Pan? To proszę poczytać ustawy i rozporządzenia, także w USA. Ale to się kończy, wtedy ten biznes będzie miał tak ciężko, jak w USA. Pomimo przymusu, bankructwa są powszechne i przejmowanie przez wielkie firmy naftowe, które MUSZĄ dodawać ten komponent do swoich produktów. Także proszę czytać mój blog, a będę starał się ostrzegać, co jest na horyzoncie, bo nawet pomimo całej sztuczności tego interesu biopaliwowego, uważam, ze państwo nie ma prawa wpuszczać ludzi w maliny, zachęcając ich do jakiejś aktywności, by potem pozostawić w lesie.
Nie rozumiem tego argumentu
Zupełnie nie rozumiem tego argumentu. Co mapiernik do wiatraka. Przecież każdy kraj wyrabia żywność dla siebie, a jak nie może wyrobić tyle żywności, ile mu potrzeba, to kupuje resztę u innych.
Jeśli i tego mu za mało, to populacja ludzi w nim zamieszkujących zmniejsza się. I to wszystko.
Bioetanol powinien być traktowany, jak sposób na zmniejszenie wydobycia ropy naftowej i odpowiednio dofinansowany (jeśli istnieje taka potrzeba, chociaż ja w to wątpię).
Jak dofinansowany? Dawajcie o tym pogadamy!
G.z M. - Panie Andrzeju ...
... Gospodarzu, strasznie dużo tego do czytania ... a ja mam tylko dwa pytania;
Pierwsze - ile potrzeba poświęcić kosztów/dopłat i energii do produkcji tego bio-czegoś-tam w stosunku do tej energii która można z tego otrzymać ?
Drugie - etanol ... etanol - to mi coś tak pachnie etylenem ? ... Czy przypadkiem nie można będzie tego w zaciszu domowym przedestylować - żeby dostać to - co jest nieodzowne do robienia - nalewek ? ...
Bo jak się weźmie pod uwagę cenę jednego litra tego bio-czegoś-tam to się może okazać, że dużo korzystniej i przyjemniej (zamiast siedzieć za kółkiem w korku ulicznym zwiększając tym PIB) może być spędzać ten czas na degustacji tak wytworzonych baj-prodakts w zaciszu domowym - oglądając w telewizji tych używających go jeszcze w różnego rodzaju pojazdach ... ;-)
Co do produkowania etanolu z tej ożeemowej kukurydzy to bym to zostawił Amerykanom a wszędzie indziej bym powrócił do sadzenia normalnej kukurydzy - tej nadającej się do jedzenia i wypasu ... A od zbóż - wara !!! ...
Gucio z Montrealu
jaki jest EROEI biopaliw?
mam pytanie do Pana, fachowca i producenta – czy liczył Pan wskaźnik EROEI (Energy Returned on Energy Invested) dla jakiś biopaliw?
Do wyprodukowania alkoholu potrzebna jest energia – to znaczy do zaorania pola, do zebrania plonu, transportu, przeładunku, do destylacji, niektórzy mówią też o przetopie metalu na traktor, itd. Słowem mamy jakiś koszt energetyczny produkcji (w odróżnieniu od kosztu finansowego) i pytanie do Pana – jaki jest ten koszt w porównaniu do energii, którą możemy otrzymać z alkoholi (zysk).
Wielu sceptyków twierdzi, że wskaźnik:
energia uzyskana z biopaliwa/energia potrzebna do wyprodukowania biopaliwa
wynosi mniej niż 1 – czyli, że cały ten proces dostarcza mniej energii niż sam zużywa.
Sceptycy twierdzą, że biopaliwa są pozornie fajne dzięki temu, że do produkcji używa się „energetycznie taniego” oleju napędowego do maszyn i „energetycznie taniego” gazu do destylacji. Z drugiej strony nie brakuje doniesień, że produkcja biopaliw może dawać 5, 8, czy 10 razy tyle energii ile się zużywa w procesie produkcji.
Jakie jest Pana kalkulacje i zapatrywania w tej materii?
spare capacity