2014: Gaz skroplony? Bliżej z Rosji

0

Nasz wielki projekt dywersyfikacyjny dostaw gazu z pobliskiego Kataru trochę się opóźnia, ale to drobiazg w porównaniu ze zmieniającym się otoczeniem w morskich dostawach skroplonego LNG. Otóż w naszym sąsiedztwie, znacznie bliżej niż Katar, planowany jest wielki terminal skraplający gaz i eksportujący go statkami. Autor projektu: Gazprom.

Projekt jest we wstępnej fazie (pre-feasibility) i przewiduje zbudowanie mocy produkcyjnych na 10 milionów ton. Pierwsze statki miałyby odpłynąć w 2019 roku.

Rosjanie ogłosili ten projekt prawie rok temu jako odpowiedź na dywersyfikację dostaw przez Europę i drogę dotarcie do jej rynków także poprzez morze. To zwiększyłoby zasięg oddziaływania rosyjskiego gazu, który dzisiaj nie dochodzi bezpośrednio do W. Brytanii, Hiszpanii czy Portugalii – krajów, które importują dużo LNG. W razie realizacji projektu, Gazprom mógłby tam konkurować z innymi dostawcami.

Gazprom ogłasza także, że terminal ten mógłby służyć do operacji swap czyli wymian dostaw między producentami, skracających drogi transportu. Przy gazie LNG długość drogi morskiej ma duże znaczenie, więc na przykład kontrakt zawarty z Katarem mógłby być obsługiwany przez Rosję, a rosyjskie dostawy do Indii – z Kataru. Nie trzeba podróży trwającej ponad 2 tygodnie, wystarczy jeden dzień podróży i gaz jest dostarczony!

Biznesowo – same korzyści. Politycznie – nie do przyjęcia.

Jeszcze dalej idącą optymalizacją byłoby odbieranie katarskiego gazu z rurociągu Jamalskiego we Włocławku czy Lwówku. Wtedy wszystkie 3 strony mogłyby się podzielić kosztami transportu morskiego. Ale to już zakrawa na żarty z podstawowych zasad naszej polityki energetycznej.

Więc dla uspokojenia rozkołatanych serc, przypomnę historię pierwszego projektu Bałtyckiego LNG, który zrodził się w 2004, jeszcze przed decyzją o Nord Stream. Wtedy miał powstać we współpracy z Kanadyjczykami, którzy (uwaga!) mieli odbierać z niego gaz i importować go do Kanady. Nawet podpisano porozumienie Gazprom – Petro-Canada, a dostawy miały płynąć do terminalu regazyfikacyjnego LNG w Gros-Cacouna, prowincja Quebec. Coś się w tym czasie wydarzyło takiego, że projekt w 2008 roku zarzucono, a Kanada zamiast importerem ma być eksporterem gazu LNG i sama projektuje terminale eksportowe.

Jak to się, Panie Dziejku, szybko zmienia!


12 maja 2014

LNG zza mórz i oceanów

Gaz skroplony LNG ma ogromną wadę blokującą jego rozwój – jego – skraplanie i transport są niezwykle kosztowne

Read more

Gazowa forteca w Kaliningradzie

Dostawy gazu rurociągami są tańsze i jedynie one są racjonalne ekonomicznie. Różnica cen między LNG i ceną gazu w Kaliningradzie wynosi 28 gr/m3 (26 zł/MWh), więc zastąpienie gazu rurociągowego przez LNG kosztowałoby dodatkowo ponad 1,5 miliarda złotych rocznie. U nas się tego nie dostrzega, opowiadając bajki o “niższych cenach” gazu importowanego jako LNG.

Read more

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here