Kto płaci za transformację energetyczną?

0

Globalna strategia energetyczna Zachodu niesie ze sobą poważne koszty. Nie dość, że promowana energia jest znanie niższej jakości niż dotychczasowe jej źródła, to jeszcze koszty nowych, „odnawialnych źródeł” są znacznie wyższe od dotychczasowych. Rodzi się pytanie: kto te koszty ponosi?

Koszty transformacji energetycznej zostały przerzucone na najsłabszego, czyli indywidualnego odbiorcę: pojedyncze gospodarstwa domowe, niewielkie firmy.

Po części opisałem tę sprawę w analizie pt: „Gospodarstwa domowe subsydiują przemysł”, jednak wciąż pojawiają się nowe dane, które jeszcze wyraziściej dokumentują tę tezę. Przemysłowych użytkowników energii zwolniono z takich opłat, aby nie uderzać w ich konkurencyjność wobec producentów nie stosujących nowych droższych źródeł. Siła przekonywania, lobbingu koncernów jest na tyle znacząca, że różnymi metodami usunięto ten czynnik cenotwórczy z rachunków wielkich konsumentów energii („Koszty energii? Przemysł chronimy”). Ciekawym i bardzo przejrzystym przykładem takiego podejścia są Niemcy, co opisałem w analizie „Niemiecka energia – i tania i droga”.

Ceny niemieckiej energii są już najwyższe w Unii Europejskiej. Niemcy wyprzedziły wieloletniego lidera Danię. Udział zielonych źródeł wciąż rośnie, co zwiększa ceny energii. Dzisiejsze ceny elektryczności dla niemieckich gospodarstw dobowych są 2-krotnie wyższe niż w Polsce i 3-krotnie niż na Węgrzech.

EU Energy Department 1Q2020 Eurostat

Gdy koszty samej energii w ostatnich latach spadały, to jej ceny dla gospodarstw domowych i małych przedsiębiorstw rosły. Działo się to przez wzrost opłaty klimatycznej, podatków, opłat sieciowych. Cena energii w Niemczech wygląda prawie tak jak cena benzyny w Polsce: aż 53% zajmują w niej składniki polityczne: opłaty, podatki, narzuty. Dużą część kosztów stanowią opłaty sieciowe – to aż 1/4 ceny. Sama energia w ubiegłym roku stanowiła zaledwie 23% ceny.

składniki ceny energii w Niemczech dla gospodarstw (Clean Energy Wire)

Wraz z wzrostem udziału „czystej” energii, której koszty zostały przeniesione do opłat i podatków, rośnie ich wielkość. Historia od 2006 r. pokazuje, jak rosną rachunki płacone przez Niemców. Oprócz jednorocznego, drobnego spowolnienia w 2015 r. każdego roku rachunki szły w górę.

zmiana składników ceny energii w Niemczech dla gospodarstw (Clean Energy Wire)

W 2019 r. przeciętny miesięczny rachunek w 3-osobowej rodzinie wyniósł 88,7 euro (czyli 390 złotych). Nominalnie to 78% drożej niż w 1999 r., a realnie, po odliczeniu inflacji, to wzrost o 33%. Ten ostatni wskaźnik pokazuje, że rosnące koszty transformacji są przemieszczane właśnie w rachunki gospodarstw za energię. Jeśli porównać zmiany składników ceny, to koszt energii opłaty sieciowej wzrosły zaledwie o 11% (czyli znacznie niżej niż inflacja), za to rozmaite narzuty – aż 3-krotnie! (dokładnie 293%). Szczególnie dotkliwa jest opłata za energię odnawialną (EEG-Umlage), która już dzisiaj stanowi 1/5 rachunku. Jest ona różnicą między ceną „rynkową”, a stałą ceną, gwarantowaną dla dostawców OZE przez państwo. Jest ona wyższa, więc obciąża się nią przeciętnego Schmidta.

Podatki i opłaty zawarte w energii elektrycznej od 1998 r. (Clean Energy Wite)

Nie obciąża się za to wielkich odbiorców energii. W 2018 r. poprzez proces urzędniczych decyzji z płacenia 90% wysokości opłat za OZE zwolniono prawie 2 tysiące dużych niemieckich firm energochłonnych (dokładnie 1908). Chciały one zwolnienia z opłat za 114 TWh energii (to 2/3 polskiego całkowitego zużycia), wartości 6,5 miliarda euro (29 miliardów złotych), a tę kwotę musiały uzupełnić gospodarstwa domowe i małe firmy. Można więc dosłownie powiedzieć, że poprzez podatki i opłaty świadomie państwo przerzuca koszty transformacji energetycznej na rodziny i mniejsze firmy. Wcześniej było jeszcze gorzej, gdyż obciążano je całością tych opłat (a nie 90%), dopiero po interwencji Brukseli podzielono te obciążenia.

Wytworzyła się więc sytuacja, w której systemowo mniejsi odbiorcy płacą za koszty przekształcenia systemu energetycznego. Jednak jest to sytuacja specyficzna dla Unii Europejskiej. Inne państwa, takie jak Rosja czy Stany Zjednoczone mają zupełnie inną strukturę cen dla różnych grup odbiorców. Jak widać poniżej, szczególnie mocno obciążeni wysokimi kosztami są Niemcy, ale to z powodu udziału źródeł odnawialnych, które dostarczają już połowę energii. W krajach europejskich (Francja, W. Brytania) obciążenia są mniejsze, jednak i tak bliższe niemieckim, niż całkowicie odmiennym rozwiązaniom rosyjskim. Tam ceny dla wielkiego przemysłu jaki dla gospodarstw (szczególnie wiejskich i syberyjskich) są porównywalne. Niewiele w sumie większe różnice występują w USA.

porównanie cen energii dla różnych grup odbiorców w USA, Rosji, Niemczech, Francji i UK (źródło KPMG Rosja)

Dlaczego tak się dzieje? Gospodarki o wysokich dochodach mogą sobie na to pozwolić bez większego uszczerbku dla portfeli płacących wysokie rachunki. Udział kosztów elektryczności w rachunkach gospodarstw niemieckich jest niewielki, wynosi zaledwie 2,3% ich domowego budżetu (2015). Od 1998 r. wzrósł on nieznacząco, wynosił 1,78%. Niemcy to naród pod wezwaniem „Ordnung muss sein!”, więc Niemcy popierają Energiewende. Jednak przyczyna jest prosta: nie za bardzo wiedzą, ile płacą za energię, rachunki są skomplikowane, ich wysokość nie woła o pomstę do nieba, więc nie rozglądają się też za zmianami dostawcy.

Zupełnie inna sytuacja jest w społeczeństwach o niższych dochodach. O czym niedługo…


Przeczytaj inne materiały na ten temat:

Gospodarstwa domowe subsydiują przemysł

W EU wysokie koszty nowego modelu rynku i energii odnawialnej zostały przerzucone na gospodarstwa domowe. już ponad 10 lat temu oficjalnie zrezygnowano z modelu taniej energii.

Read more

Koszty energii? Przemysł chronimy

Niemcy chronią przemysł – źródło swego dobrobytu, potrafią też reguły, które im odpowiadają, wprowadzić w Unii. Nic tylko się uczyć.

Read more

Niemiecka energia – i tania i droga

Energia odnawialna jest droga i jest poważnym obciążeniem dla odbiorcy. Europejscy liderzy tej branży – Niemcy, mają dość przejrzysty system, dzięki któremu można śledzić, jak wzrastający udział „zielonej” energii uderza odbiorców po portfelach. Niemieckie prawo energetyczne (Erneuerbare Energien Gesetz) ustanawia system stałych cen płaconych za różne rodzaje energii odnawialnej na zasadzie Feed-in Tariff, czyli gwarancji […]

Read more

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here