Energetyczne emisje co2 w krajach bogatych i biednych

0

Często zapominany aspekt emisji co2 to poziom rozwoju gospodarczego krajów, różnice w dochodach mieszkańców i poziomu ich dochodów oraz jakości życia.

Po pierwsze trzeba wiedzieć, że poniżej pokazywane są jedynie emisje ze źródeł energetycznych. To oznacza, że nawet nie wszystkie, powodowane przez człowieka i jego gospodarkę. I krok dalej, że emisje związane z człowiekiem stanowią jedynie 4-5% wszystkich emisji co2 do atmosfery. Całkowicie pomija się ten aspekt w mediach, trzeba więc przypominać.

Przyjrzyjmy się zatem dynamice zmian emisji przez różne kraje w ramach ostatniego półwiecza.

Do końca XX wieku bezapelacyjnie w energii i emisjach dominowały kraje zachodnie, przede wszystkim Ameryka, Europa, ale także kraje OECD regionu Pacyfiku: Canada, Australia i Japonia. Początek tego wieku do błyskawiczny wzrost Chin, za którym dużym opóźnieniem i dość opieszale postępują Indie.

źródło: edmhdotme.wordpress.com

Jednak zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy porównamy emisje w przeliczeniu na mieszkańca, a nie całe państwa. Tu „od zawsze” dominuje Ameryka, gdzie zużycie energii na mieszkańca przewyższa wszystkie inne wielkie gospodarki. To naród bardzo rozrzutny energetycznie. Bardzo podobne ilości jak w w USA zużywają mieszkańcy takich krajów jak Kanada czy Australia, więc połączenie ich na wykresie z bardzo pod tym względem oszczędna Japonią, zakłamuje sytuację.

Uboga w zasoby energetyczne Europa od dawna jest dość oszczędna w zużyciu energii (i emisjach). Ostatnio przez spowolnienie wzrostu gospodarczego, promocję zielonej energii (choć jest to bardzo niewielki udział w zmianach) i eliminowanie węgla z miksu energetycznego, jeszcze obniżyła te wskaźniki.

źródło: edmhdotme.wordpress.com

No i oczywiście Chiny, do niedawna daleko, daleko w tyle za krajami wysoko uprzemysłowionymi, dzisiaj zrównują się w emisjach z Europą, choć energii mieszkańcy zużywają mniej, ale podstawowym jej źródłem jest węgiel, więc emisje są porównywalne.

Porównując do poszczególnych państw europejskich, widać, że Chiny mieszczą się w europejskiej średniej, ale podstawowe kraje EU je znacznie (jeszcze) wyprzedzają. Szczególnie Niemcy. Tu wciąż używa się węgla i produkuje wyroby przemysłowe. W W. Brytanii już o tym zapomniano, a we Francji wciąż działają elektrownie nuklearne.

źródło: edmhdotme.wordpress.com

Strukturalnie światowe emisja energetyczne kształtują się tak:

Generalnie przez ostatnie lata (oprócz wzrostu Chin) mamy okres zastoju emisyjnego. To co zmniejszają kraje bogate, to nadrabiają Chiny i reszta świata. Jednak tendencję tę wzmacnia proces przenoszenia produkcji przemysłowej (szczególnie tej „brudnej”) do krajów biedniejszych. Zachód importuje potem produkty w których zawarte są już „emisje”, zaliczane krajom produkującym. Gdyby policzyć „konsumpcję” emisji co2 – sprawa wygląda inaczej.

O tym niedługo…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here