Prezydent Trump jako szansa dla naszego przemysłu

Zwycięstwo Donalda Trumpa to potężne zaskoczenie, jednak jeszcze większe niespodzianki mogą nas czekać w najbliższych miesiącach. I to takie, które odbiją się poważnie na sytuacji kluczowych gałęzi gospodarki, w tym szczególnie ważnych dla Polski sektorów jak węgiel, energetyka i energochłonny przemysł.

Prezydent Trump nie wierzy bowiem w to, że człowiek jest przyczyną globalnych zmian klimatycznych. Uważa naukowe podstawy tej tezy za słabe, twierdząc że „trzeba to zjawisko jeszcze zbadać”, za co jest obrzucany epitetami w rodzaju „kłamca klimatyczny”. W odpowiedzi obiecuje, że za jego administracji

„nie będą dyktować reguł gry polityczni ekstremiści w sprawach środowiska, a pracował będzie tylko z działaczami środowiskowymi, których jedynym celem jest ochrona przyrody, której priorytety są jasne: czyste powietrze i czysta woda”

.

Prezydent-elekt Trump już zadeklarował, że nie będzie płacił na działalność ONZ związaną ze zmianami klimatu i wycofa rządowe pieniądze na amerykańskie badania. Chce także wyprowadzić Stany z Porozumienia Paryskiego. W konsekwencji globalna polityka klimatyczna załamie się, gdyż tylko USA miały wystarczające siły do przekonania Chin i krajów rozwijających się do zobowiązań, sprzecznych z ich aspiracjami rozwojowymi. Nie ma więc szans na jej wprowadzenie ambitnych planów klimatycznych Unii Europejskiej, które posypią się jak domek z kart. Porozumienie Paryskie, które Polska ogłaszała jako wielki sukces może podzielić los Protokołu z Kioto, które Amerykanie odrzucili i który miał jedynie symboliczną moc.

Z klimatem związana jest ściśle energia. Dotychczas administracja amerykańska prowadziła wojnę z węglem tak na froncie globalnym, ale także w Stanach. Tę wojnę Donald Trump obiecuje zakończyć, dlatego też wszyscy górnicy głosowali właśnie na niego, więc jednym z pierwszych posunięć będzie zmiana decyzji amerykańskiej agencji ds. środowiska (EPA), która wiele zrobiła, by utrudnić wydobycie, narzucić dodatkowe koszty tak na węgiel jak i pracującą na nim energetykę. Obiecuje zwrócić amerykańskiemu narodowi „dostęp do bogactw, które leżą pod ich stopami, by bogacili się użytkując je”. Uważa bowiem, że „każdy dolar niewydobytej u nas energii wzbogaca kogoś poza naszymi granicami”.

Te działania na skutek oporu w parlamencie były przeprowadzane prezydenckimi rozporządzeniami, więc zmienić je będzie bardzo łatwo, jednym podpisem usuwając przepisy i mianując ludzi o innych poglądach. Wtedy podwyższone standardy emisji do powietrza, zakazy wydobycia węgla, ropy i gazu na terenach federalnych i wiele innych utrudnień - przejdzie do historii. Jeśli dodatkowo Trump zlikwiduje dotacje do energii odnawialnej, na które rząd amerykański wydaje miliardy dolarów, to można powiedzieć, że będzie to początek końca energii odnawialnej i powrót klasycznych surowców energetycznych. Tak też zwycięstwo Trumpa zrozumieli inwestorzy finansowi, masowo kupując akcje spółek węglowych i wyprzedając aktywa z zielonej energii.

Dla Europy może to będzie cios, gdyż Unia jest zbyt słaba w polityce globalnej, by narzucić innym standardy. Być może więc wtedy zmieni strategię klimatyczno-energetyczną i doceni lokalne surowce, które – tak jak polski węgiel – są dzisiaj eliminowane z energetycznego miksu.

Wybór Donalda Trumpa na prezydenta światowego mocarstwa, niesie dla Polski pewne pozytywne przesłanie. Trzeba ten klimatyczno-energetyczny trend zauważyć i wykorzystać, gdyż dałby nowe szanse naszej gospodarce.

trump

- - -
listopad 2016

Tematy: 

Komentarze: 4

od

dla jakiego wegla? polskie kopalnie upadaja a Niemcy nie zgodza sie na powrót do wegla

Ostrożnie z optymizmem

Nie wiem czy taki optymizm jest uzasadniony.Jak posypie się polityka klimatyczna, to przypuszczalnie na światowym rynku pojawi się spora ilość węgla i to znacznie tańszego niż polski.Wydobycie zwiększą wszystkie państwa rozwijające się, które ze względów klimatycznych zaczęły je mocno redukować.Taka sytuacja na pewno nie będzie korzystna dla polskich kopalń ani dla energetyki opartej na węglu, które wydobywają.A ponieważ Pan Trump nie zadeklarował na razie, że USA będą kupować węgiel od nas, wydaję się, że z laurkami należy się na razie wstrzymać.Proponuję raczej skoncentrować się na kosztach uzyskiwania naszego czarnego złota.Z drugiej zaś strony, bardzo dobrze się stało, że znalazł się w końcu ktoś, kto ma ochotę dobrać się do tyłków kapłanom religii Globalnego Ocipienia.

Andrzej's picture

zero optymizmu

Polskie władze są za cienkie, żeby wykorzystać koniunkturę.

"Na pewno" - :-) śmieszne. Takie "analizy" to sobie można w gazetach drukować, a nie poważnie traktować.

skomentujesz?

Filtered HTML

  • Use [fn]...[/fn] (or <fn>...</fn>) to insert automatically numbered footnotes.
  • Allowed HTML tags: <a> <i> <b> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <font> <dt> <blockquote> <img> <center> <strong> <em> <u> <b> <span> <bgcolor> <del> <strike>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.
  • Lines and paragraphs break automatically.