Chińska wiatrowa nieefektywność

0

Chińczycy startowali w energii odnawialnej ze „z góry straconych pozycji”. Otwierając rynek dla Ameryki i zachodu w latach 80-tych – byli niewiarygodnie wręcz zapóźnieni technologicznie. Jednak gdy po kilku latach zapoznali się z tematem, przystąpili do rozwoju rodzimej gałęzi gospodarki, zwanej „zieloną energią”.

Decyzja ta przyniosła Chinom ogromny sukces – stały się globalnym liderem w produkcji i eksporcie urządzeń energii słonecznej i wiatrowej, zagospodarowały własny – najpotężniejszy rynek energii odnawialnej (29% światowych mocy w 2013), powodując gwałtowny spadek cen tych instalacji.

Jednak taka decyzja nie mogła obyć się bez problemów. Jednym z nich jest efektywność działalności. Jeśli ktoś coś robi od wielu lat, jest liderem, opanował temat najlepiej, to trudno by „nowy”, zielony w temacie – był lepszy. I ten właśnie słaby chiński punkt pokazany jest w bardzo pouczającej infografice amerykańskiego think tanku Wilson Centre. Grafika ta pokazuje, że energia z wiatru nie rośnie (przekreślone), ale marnuje się w Chinach.

Grafika: Wilson Centre

Pokazuje ona, że w 2010 roku aż 30% źródeł nie było podłączonych. Chińczycy budując bardzo szybko, nie nadążali podłączać nowych wiatraków do sieci. Amerykanie bardzo martwią się tym marnotrawstwem, i podają, że firmy produkujące energię straciły w 2012 roku ponad 1,6 miliarda dolarów. Oczywiście, Amerykanie mając większe doświadczenie zrobiliby to lepiej, z większą efektywnością, bez takich strat.

Jednak Chińczycy woleli pozostać na swoim. To także jest pokazane na infografice, gdy w 2005 roku niewielki jeszcze rynek był w 82% zajęty przez zagranicznych dostawców, a 4 lata później – na znacznie większym już rynku – ich udział spadł do 14%.

Chińczycy musieli przecierpieć chwile nieefektywności, ochronić się przed zagraniczną konkurencją (trwało to zaledwie kilka lat), by stać się światowym liderem. Gdy się już nauczyli jak to robić, efektywność wykorzystania wzrosła dość szybko (w 2013 już tylko 11% źródeł nie było podłączonych do sieci). Ale bez tych kilku lat nieefektywności byliby zwykłym rynkiem sprzedaży instalacji słonecznych i wiatrowych, któremu powinno wystarczać ich instalowanie i utrzymywanie. Woleli jednak mieć centra zysków u siebie.

I wygrali.

10 października 2014

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here