Zagramy z Białorusią?

0

Od ponad dekady białoruskie produkty naftowe, produkowane w nowoczesnych rafineriach w Mozyrzu i Nowopołocku, poważnie modernizowanych w ostatnich latach, produkujące paliwa klasy Euro-5, eksportowane są przez litewski port w Kłajpedzie. To dla Białorusi, nie mającej dostępu do morza, najkrótsza i najbardziej ekonomiczna droga dostarczenia produktów na rynki europejskie.

Jednak Litwa prowadzi agresywną politykę wobec Białorusi, gości dysydentów, daje im wsparcie polityczne, pieniądze i bazę do obalania „reżimu”, nie uznając przy tym wyników ostatnich wyborów prezydenckich swojego sąsiada. Razem z Polską stała się Piemontem Wschodu, inicjując w Unii sankcje wobec Białorusi, a także osobiście prezydenta Łukaszenki. Ten odpowiedział sankcjami ekonomicznymi – w stylu amerykańskim, jak to tam mówią „hit where it hurts”. Zapowiedział zerwanie tranzytu białoruskich towarów przez bałtyckie porty.

To rzeczywiście może zaboleć, dla Kłajpedy Białoruś to największy klient, dający 1/3 obrotów portu. To nawozy potasowe, produkowane przez Biełaruskalij, ale przede wszystkim miliony ton paliw, wytwarzanych z taniej rosyjskiej ropy. Likwidacja tranzytu białoruskiego byłaby potężnym uderzeniem ekonomicznym dla Litwy. Dzięki Białorusi udawało się uchronić litewski port przed losem innych bałtyckich portów, które zapadły się po utracie przeładunków rosyjskiego węgla, ropy i paliw.

Rządy państw bałtyckich twardo atakowały Rosję, więc ta w obawie przed blokadą przekierowała tranzyt towarów masowych do swoich portów. W pobliżu Petersburga powstały nowe terminale, które dzisiaj są największymi portami na Bałtyku. Ust-Ługa przeładowuje 104 miliony ton, głównie ropy, kolejny to Primorsk – 61 mln ton ropy i paliw. Nasz Gdańsk jest na czwartym miejscu z 52 mln ton przeładunków. Generalnie Rosja dominuje na Bałtyku – jej porty przeładowały w 2019 r. 256 milionów ton produktów (ponad 27% bałtyckich obrotów portowych). Za nią jest Szwecja (19%), Polska (11%), Finlandia (10,7%) i Dania (10,0%).

I choć rosyjskie porty wyprzedzają znacznie port gdański czy właśnie Kłajpedę wolumenem przeładunków, to jednak dla spedytorów są droższe i wolniejsze w obsłudze towarów. Żyją z politycznego przekierowania połączeń logistycznych, jednak podniesienie jakości i obniżenie kosztów jeszcze przed nimi.

Jak prezydent Łukaszenko powiedział, tak i zrobił. Białoruski trader produktów naftowych „Белорусская нефтяная компания” (БНК) ogłosił 15 grudnia, że zatrzymuje eksport produktów naftowych przez Kłajpedę. Rosjanie zaoferowali natychmiast własne usługi, jednak ta opcja jest bardziej kosztowna, dlatego Mińsk rozpoczął negocjacje o obniżeniu opłat kolejowych. Co ciekawe, zażądał także sprzedaży terenów w rosyjskich portach, by wybudować na nich własne białoruskie terminale. Rosja musi czymś zachęcić Łukaszenkę do porzucenia wygodniejszego tranzytu, więc może przystać i na takie koncesje.

Już dużo wcześniej Łukaszenko zapowiadał, że może przekierować tranzyt na rosyjskie porty. To jednak jest mniej korzystna opcja dla Białorusi. Gdy z Mozyrza jest do Kłajpedy 946 km koleją, a z Nowopołocka jedynie 571, do łotewskiego portu w Venstspils (Windawie), jest już już prawie sto kilometrów dalej, nie mówiąc już o portach rosyjskich.

No właśnie, ale czy najwygodniejszego? I tutaj przychodzi na myśl Polska. Przecież jesteśmy najbliższym sąsiadem Białorusi, po co więc mają ładować paliwa na cysterny, potem rozładowywać w terminalu morskim, ładować na statki, rozładowywać w porcie docelowym, i znowu na cysterny… A teraz jeszcze dalej pchać miliony ton pociągami do rosyjskich portów? Po co? Nie lepiej od razu do Polski? Przecież pod tym względem idealnie do siebie pasujemy. Polska importuje 10,4 mln ton paliw, a Białoruś eksportuje 10,5 mln ton. Jednak z tego niewiele idzie do Polski – jedynie pół miliona ton oleju napędowego i trochę LPG.

Kiedyś przecież wspólnie planowaliśmy budowę rurociągu produktowego Biernady – Priłuki – Małaszewicze. Mało to być przedłużenia białoruskiej rury produktowej dochodzącej do polskiej granicy. Wystarczyłoby 8,5 km rurociągu, dokończenie przejścia pod rzeką Bug, i mielibyśmy 2 miliony ton taniego białoruskiego oleju napędowego prosto z rafinerii Mozyr. Był to projekt rządowy, uzgodniony na nawet przez wicepremierów Polski i Białorusi w 2009 r., a na wspólnej grupie roboczej ds. handlu i inwestycji już uzgodniono, że może on zacząć przesyłać paliwa za kilkanaście miesięcy. Ale to były czasy, gdy ministrem gospodarki był pragmatyczny Waldemar Pawlak, potem jednak nastał czas ideologów i dzisiaj nie ma mowy o żadnej współpracy między naszymi państwami, a spotkania i uzgodnienia w poważnych sprawach między Polską a Białorusią (i oczywiście Rosją) już się nie odbywają.

Już wtedy najwyższą i decydującą instancją była amerykańska strategia odcinania związków Polski ze wschodem, cięto więc po wszystkich połączeniach, jak choćby po linii energetycznej łączącej Polskę i Białoruś przez Roś. Łączącej to dużo powiedziane, raczej straszącej jako rdzewiejące i rozsypujące się widmo dawnych planów współpracy.

Podsumowując, tytaniczna praca litewskich polityków, którzy wciąż walczą o wartości, demokrację (szczególnie za granicą) przynosi już od lat niekorzystne efekty, izolując od siebie sąsiadów. Jednak teraz bezpośrednio uderza w litewskie przedsiębiorstwa i dobrobyt własnych obywateli. Niestety, my też prowadzimy taką politykę, nie martwiąc się straconymi możliwościami współpracy gospodarczej. Moglibyśmy przecież tę sytuację korzystnie rozegrać, osiągając wymierne korzyści, jednak nawet nie podchodzimy do rozmów. Prowadzimy „politykę wartości”. O niej więcej…

Polska niesie kaganek demokracji na Wschód

Jak pisałem wcześniej, polskich władz nie interesuje współpraca gospodarcza z Białorusią, korzyści ekonomiczne wynikające z naszego sąsiedztwa. Są za to aktywne w szerzeniu wartości, szczególnie praw człowieka i demokracji w ich globalnym i liberalnym wydaniu. Wydawałoby się… prawicowy rząd, a tu takie rzeczy… Wyjaśnić to można tym, że polskie elity pochodzą z kręgu dysydentów, ludzi […]

Read more

Rosjanie przetłumaczyli ten tekst (trochę inną wersję), więc przytaczam:

Сыграет ли Польша с Белоруссией?

Польша, как и Литва, упустила свои возможности, экономическую и политическую выгоду от сотрудничества с Белоруссией. В прошлом Минск и Варшава планировали запустить свой трубопровод для поставки нефтепродуктов с белорусского НПЗ, но потом в польской политике наступил период главенства идеологии, и от проекта отказались.

Литва проводит агрессивную политику в отношении Белоруссии: она принимает у себя диссидентов, оказывает им политическую поддержку, предоставляет средства и базу для свержения белорусского режима. Вместе с Польшей она стала Пьемонтом Востока, инициировав в ЕС введение санкций в отношении Минска и лично президента Лукашенко. Тот ответил в американском стиле в соответствии с идеей «ударь по больному месту» и ввел экономические ограничительные меры, объявив о прекращении транзита белорусской продукции (удобрений предприятия «Беларуськалий» и в первую очередь произведенных из российского сырья нефтепродуктов) через балтийские порты.

Для литовской Клайпеды Белоруссия — крупнейший клиент, на которого приходится треть оборотов порта. Прекращение транзита станет для Литвы серьезным экономическим ударом. Благодаря белорусам ей удалось уберечь порт от судьбы тех, которые пришли в упадок, лишившись российского угля, нефти и нефтепродуктов. Руководство стран Балтии активно атаковало Россию, и та, опасаясь блокады, изменила маршрут транзита своих товаров. В окрестностях Петербурга появились новые транспортные терминалы, ставшие крупнейшими на Балтийском море. Усть-Луга принимает 104 миллиона тонн грузов (в основном нефтепродуктов) в год, Приморск занимает второе место с грузооборотом в 61 миллион тонн. Наш Гданьск находится на четвертом месте с 52 миллионами тонн. В целом на Балтике доминирующую позицию приобрели россияне. Через их порты в 2019 году прошло 256 миллионов тонн грузов (более 27% балтийского портового оборота), далее идут Швеция (19%), Польша (11%), Финляндия (10,7%) и Дания (10%).

Как Лукашенко заявил, так он и сделал. «Белорусская нефтяная компания» сообщила 15 декабря о прекращении экспорта нефтепродуктов через Клайпеду. Россияне сразу же предложили собственные услуги, однако, это более затратный вариант, поэтому белорусы начали переговоры о снижении железнодорожных оплат и, что интересно, потребовали продать им участки в российских портах, чтобы возвести собственные терминалы. России придется предоставить Минску аргументы в пользу отказа от прежнего выгодного транзитного маршрута, поэтому она, возможно, пойдет на такие уступки.

Но был ли маршрут через страны Балтии самым выгодным? Здесь на ум приходит Польша. Зачем Белоруссии грузить нефтепродукты в цистерны, везти их в порт, помещать на корабли, потом снова выгружать в месте назначения, или, как сейчас, отправлять миллионы тонн сырья по железной дороге еще дальше — в Россию? Не лучше ли сразу в Польшу? В этом плане мы идеально друг другу подходим. Польша импортирует 10,4 миллиона тон нефтепродуктов, Белоруссия экспортирует 10,5 миллионов тон. К нам из этого объема поступает всего 0,5 миллиона тонн дизельного топлива и немного СПГ.

А когда-то мы планировали построить трубопровод Бернады — Прилуки — Малашевичи, то есть продлить ту трубу, которая доходит до польской границы. Достаточно было бы проложить 8,5 километров трубопровода, закончить проход через реку Буг и у нас было бы два миллиона дешевого белорусского дизельного топлива с Мозырского НПЗ.

Это был правительственный проект, согласованный даже на уровне вице-премьеров Польши и Белоруссии в 2009 году. В тот момент пост министра экономики занимал прагматичный Вальдемар Павляк (Waldemar Pawlak), а потом наступил период идеологов у власти, и сейчас ни о каком сотрудничестве между нашими странами речи не идет. Однако уже тогда на первом месте была американская стратегия разрушения связей Варшавы с востоком, поэтому перерезалось все, в том числе энергетическая линия, связывающая Польшу и Белоруссию через Рось. Связывающая — громко сказано, скорее, она стала ржавеющим и рассыпающимся призраком былых планов сотрудничества. Мы могли бы разыграть ситуацию с пользой для себя, но даже не принимаем участия в переговорах. К сожалению, Варшава проводит «политику ценностей», не думая об упущенных экономических и политических выгодах.

Анджей Щенсняк (Andrzej Szczęśniak)

ИноСМИ

grafika: Stowarzyszenie Polska-Białoruś, Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here