- Przy okazji konfliktu Rosji z Ukrainą wraca dyskusja o dywersyfikacji rynku paliw. Ile jest prawdy w tym, że aby dostać za pięć lat gaz z innych źródeł niż dotychczasowe, Polska powinna już podpisać stosowne umowy?
- To prawda, ale nasi politycy od piętnastu lat tylko o tym gadają, ale niczego nie robią, więc i nic z tego nie wychodzi. Sytuacja jest nawet gorsza niż kilka lat temu, bo produkcja krajowa i stan magazynów się zmniejszyły. Nie można jednocześnie mieć monopolu PGNiG i wolnego rynku, który sam się zdywersyfikuje. Nasi politycy na razie wybrali monopol.