O katarskim gazie dla Polskiego Radia

Pan redaktor Dominik Olędzki nagrał kilka moich uwag na temat katarskiego kontraktu i jego skutków.

Polityczny kontrakt na dostawy gazu z Kataru mocno uderzy w PGNIG

Gaz z Kataru będzie o nawet 50 proc. droższy od tego z Rosji. Powód? - Kontrakt jest polityczny, PGNiG może za to bardzo dużo zapłacić, łącznie z wywrotką – uważa Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw.

O terminalu LNG w Świnoujściu w Po pierwsze ekonomia radiowej Jedynki. (Dominik Olędzki, Naczelna Redakcja Gospodarcza Polskiego Radia) Dodaj do playlisty

W Świnoujściu wreszcie kończy się budowa terminalu LNG, powszechnie nazywanego gazoportem. Terminal miał być gotowy w połowie tego roku, ale po podpisaniu z wykonawcą aneksu do umowy termin przedłużono do grudnia. A sam odbiór ma odbyć się w przyszłym roku zaznacza Rafał Baniak, wiceminister Skarbu Państwa. - Dziś inwestycja jest gotowa, jeżeli chodzi o przebieg realizacji, w ponad 90 proc. Jest taka możliwość, żeby przy pełnym zaangażowaniu oddać ją zgodnie z zapowiedzią – mówi.

Kontrakt doprowadzi do upadku PGNiG?

A już 5 lat temu w roku 2009 PGNiG i Qatargas Operating Company zawarły umowę na sprzedaż i dostarczenia skroplonego gazu ziemnego z Kataru do Polski. Umowa jest kontraktem politycznym, została zawarta przed wyborami do Parlamentu Europejskiego i dziś jest niekorzystna uważa Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw.

- Tu jest problem, bo dziś PGNiG, które podpisało ten kontrakt, jest obarczone obowiązkami bezpieczeństwa energetycznego. Firma ma dylemat. Po pierwsze nie ma gdzie odebrać tego gazu. Po drugie dziś ten gaz jest około 40 do 50 proc. droższy niż surowiec importowany z Rosji. Spółka obciążona takimi obowiązkami, która na dodatek staje w sytuacji otwarcia rynku, liberalizacji dostępu do krajowego rynku, po prostu może za to bardzo dużo zapłacić, łącznie z wywrotką – uważa gość.

Gazoport poprawi bezpieczeństwo energetyczne

Umowa dotyczy dostawy 1 miliona ton LNG rocznie, przez 20 lat począwszy od tego 2014.

Taki terminal pomaga w sytuacjach kryzysowych i zdaniem eksperta na taką okoliczność powinien powstać. Jednak terminal w Świnoujściu został zbudowany w modelu biznesowym, który jest bardzo wątpliwy uważa Andrzej Szczęśniak. - W sytuacjach kryzysowych można zamówić sobie gaz z rynków światowych, ale dziś ten gaz jest po pierwsze bardzo drogi. Po drugie w Europie spadek importu LNG jest bardzo duży i terminale są wykorzystywane w 25 proc. Dlaczego? Oczywiście cena – wyjaśnia rozmówca.

Dominik Olędzki, abo
Jedynka 23.10.2014

Tutaj można posłuchać wypowiedzi, klikając na podobną ikonkę:

glos.jpg

Tematy: 

Komentarze: 4

rufus

to nie tak jak Szczęśniak pisze, gazoporty są straszakiem np.na Gazprom i gaz dostarczany gazociągami, gdyby ich nie było państwo takie jak np. Polska byłaby skazana na jednego dostawcę tj. Rosjan i ich gazociągi a tak można przyjmować (kupować)gaz od dostawców z całego świata w zależności kto sprzeda taniej...

Andrzej's picture

nie są

gaz LNG nie jest bronią - w ogóle. Wystarczy popatrzeć na wykorzystanie terminali w EU - 25% wykorzystania, bo drogi. Jak ktoś lubi na złość kupować droższe "z całego świata" - na własny rachunek please...

Polska włączona w rynek europejski nie musi się niczego bać. Tak jak Europa się nie boi. To raczej nasi amerykańscy przyjaciele nie chcą związków Europy z Rosją, więc my im pomagamy odepchnąć Unię od wschodu. Oczywiście my najwięcej za to płacimy.

Taniej niż Rosjanie nikt nie sprzeda, wystarczy popatrzeć jak kupowali unijni nabywcy w 2013 roku po obniżkach. Ale jak się chce zepsuć stosunki handlowe, to zawsze można to zrobić. Wtedy spieszymy kupić droższy - patrz kontrakt katarski.

Andrzej's picture

LNG do Polski

Plany pierwotne - lipiec 2014.
Donald Tusk po naradzie w Polskie LNG - "maj 2015"
Janusz Piechociński (dwa miesiące temu) "połowa 2015 r".

W kontrakcie jest wymóg odebrania pierwszej dostawy w grudniu. Chłopaki negocjują i szepczą: "mamy sukces!"