2014: Amerykański gaz tuż tuż

3

Od dobrego już roku wszystko zapowiada, że zakupimy w Ameryce gaz ziemny. Ciągle rozkręcany strach przed Rosją, obawy przed szantażem i „zakręceniem kurka”, które biją z pierwszych stron

Pytanie bowiem jest – czy nasze nadzieje na amerykański gaz maja jakieś podstawy? Moim zdaniem bardzo kruche. Dlaczego?

1. Rewolucja łupkowa jest godna podziwu ze względu na rozwój technologii, ale jej podstawą jest ogromna słabość Ameryki – szybkie wyczerpywanie zasobów. Gdy światowe zasoby gazu ziemnego zostały zużyte w 14% geologicznych zasobów konwencjonalnych, Ameryka zużyła swoje zasoby w ponad połowie – aż w 53 procentach. Te zasoby są znacznie łatwiejsze i tańsze w wydobyciu.

Gaz ziemny – zasoby geologiczne wydobywalne (czerwone oznacza zużyte zasoby)

2. Dzisiaj USA jest jeszcze importerem gazu – w 2012 r. zaimportowały 43 miliardy m3 (trzykrotne zużycie gazu przez Polskę). Co prawda plany eksportowe są ambitne – w 2025 r. Stany mają stać się eksporterem 70 miliardów m3 rocznie poza Amerykę. Plany są ambitne, jednak pojawiają się już zjawiska, które każą wątpić w tak szybki wzrost. W 2013 r. wydobycie gazu łupkowego wzrosło o 6,5%, ale całość produkcji zaledwie o 1%! I choć ten procent to jest aż 6 miliardów m3, to jednak gwałtowny spadek wydobycia (aż o 30%) gazu tańszego, stanowiącego do niedawna podstawę amerykańskiej produkcji, każą wątpić w szybki wzrost produkcji – w tym tempie jeszcze potrzeba 6 lat, by Stany były samowystarczalne, a co dopiero mówić o eksporcie.

I choć amerykańskie rezerwy gazu, głównie łupkowego, rosną jak na drożdżach – w ciągu ostatniego dziesięciolecia podwoiły się i wynoszą 10 bilionów m3, co wystarczy Ameryce na 16 lat wydobycia, ale polskie potrzeby zaspokoiłoby na 700 lat, to jednak…

3. Drogi gaz. Amerykańskie technologie są wspaniałe, dosięgną gaz w każdej kryjówce, nawet w skale macierzystej, ale nie uczynią go tanim. Koszty wydobycia szacuje się na 180 – 200 dolarów z 1000 m3, co jest imponujące w dzisiejszej Europie, ale to dopiero połowa. Drugą część, jeśli chcemy ten gaz kupować, to koszty transportu – bardzo wysokie w przypadku transportu morskiego. Trzeba dołożyć ponad 200 dolarów, by dostarczyć ten gaz do Europy. Więc już dzisiaj nie będzie on konkurencyjny wobec gazu z Rosji, a ten może kosztować nawet i 200 dolarów i Gazprom będzie świetnie zarabiał, w końcu koszty wydobycia ma po 20 dolarów. Już dzisiaj gaz rosyjski wypiera LNG z Europy.

Dlatego Amerykanie, wykorzystując napięcia między Ukrainą a Rosją świetnie prowadzą akwizycję swojego gazu. W atmosferze wojennej z pocałowaniem ręki kupimy gaz, który utrwali jedynie konkurencyjne przewagi amerykańskich przedsiębiorstw zużywających gaz ziemny. Oni będą mieli po 200 dolarów – w Europie będzie po 400. Żyć nie umierać.

17 marca 2014

3 KOMENTARZE

  1. “Russian deliveries of liquefied natural gas (LNG) to Europe have reached record levels in February taking the top spot among suppliers.
    Novatek-led Yamal LNG project delivered 19 cargoes totaling 1.41 million tons to Europe, Reuters reports citing Refinitiv Eikon data.
    These volumes were the highest since the project started exporting LNG in December 2017, and it is the first time Russia has been the top supplier to the European LNG import terminals.

    In comparison, liquefied natural gas deliveries from the United States to Europe in February reached their lowest point since November, with nine cargoes unloading at the European import facilities, totaling 0.64 million tons.
    Qatar has regularly been supplying 18-19 cargoes per month since October with 18 arriving to Europe in February, totaling 1.33 million tons.’

    • no tak, rekordowe dostawy, zobaczymy jaki będzie trend dłuższy, a szczególnie przy otwarciu nowych mocy na Bałtyku. Rosjanie mogą zagarnąć rynek europejski.

      Michelson z Novateku mówił coś o ogromnych obniżkach kosztów – tańszy gaz, rosyjskie technologie (zw. “grawitacyjne skraplanie”), więc konkurencji się nie boi. Ale na razie jedzie na zerowych podatkach na eksport LNG z Rosji i dofinansowaniu inwestycji.

  2. Do niskich kosztów LNG z Novateka trzeba jeszcze dorzucić prawa fizyki, które sprzyjają Rosjanom.
    Na Syberii, przy -40stopniach koszt skroplenia, schłodzenia do -160 stopni jest niższy niż w takim Katarze
    gdzie jest +40 stopni. Wspomniany prezes oszacował to na ok. 10% mniej kosztów.

Pozostaw odpowiedź mmm777 Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here