O polskiej energii - dyskusja w Krzyżowej
Część 1. (od 4:30 min)
część 2.:
I jeszcze dyskusja z Panią Minister Strzelec-Łobodzińską i wymiana zdań z innymi panelistami:
12-14 listopada 2009 r. odbyło się Dolnośląskie Forum Polityczne i Gospodarcze w dolnośląskiej miejscowości Krzyżowa, znanej ze wspólnej mszy świętej z udziałem Helmuta Kohla i Tadeusza Mazowieckiego.
Panel Bezpieczeństwo Energetyczne
- prof. Zdzisław Szalbierz - Politechnika Wrocławska
- Krzysztof Sachs - Ernst & Young
- Andrzej Szczęśniak - ekspert rynku paliw i gazu
- Marcus Reichel - prezes DREBERIS
- Michał Szubki - prezes zarządu PGNiG S.A.
- Sławomir Najnigier - prezes stowarzyszenia na Rzecz Promocji Dolnego Śląska
- Joanna Strzelec-Łobodzińska - wiceminister gospodarki
- Herbert Wirth - Prezes Zarządu KGHM Polska Miedź S.A.
- Ryszard Olfans - DSG
- Marek Trawiński wiceprezes zarządu PGE
Więcej relacji video: http://www.youtube.com/user/coolszach2
Strona www Forum: http://wrocek4u.pl/
- skomentujesz?
- czytano: 445












Komentarze
G.z M. - Jest tego dużo do oglądania i słuchania ...
... ale trafiłem przypadkiem na poniższe Pańskie wystąpienie to 8/12 - które mi się baaardzo podoba - przyjął Pan na siebie odegranie roli przysłowiowego - "psa wpadającego w kręgle" (korci mnie - żeby dodać - "grube") - i słusznie !!!
Jest w nim masa materiału do dyskusji ... wymagającego jednak uprzedniego przemyślenia ... Tak - "od ręki" - to jest to "porównawcze - klasyfikowanie" - mające niewiele wspólnego z rzeczywistością - a spychające Polskę na koniec - różnych, w odpowiednio dobranych celach, list ... Alee Wam ktoś miesza !!!
Przy wolnej chwili, niech Pan rzuci okiem na Guciowe "O co właściwie chodzi" - tam jest sporo odpowiedzi, tylko trzeba je - przetasować - żeby szybciej odpowiadały na potrzebę chwili ... ;-)
Gucio z Montrealu
No Polska potęgą nie jest, nie czarujmy się
Pod wieloma względami Polska jest bardzo słabym i wlokącym się w ogonie państwem unijnym. Przyjęcie innego założenia skutkuje tym, że przyjmujemy strategie państw bogatych, dla których czynniki takie jak energia dla przemysłu nie odgrywają tak znaczącej roli, bo swój przemysł (najczęściej przez własne firmy) wyeksportowały dl Trzeciego Świata (pardon... krajów rozwijających się). Więc mogą śmiało wprowadzać podatki na energię. Zyski otrzymują z dywidendy (wystarczy przyjrzeć się bilansowi płatniczemu Polski w czerwcu - lipcu, to widać jak na dłoni).
My nie możemy, bo utniemy sobie pewne przewagi konkurencyjne, a część przemysłu skażemy na niekonkurencyjność. Część na zamknięcie. I peryferyjność.
G.z M. - Nie zupełnie ...
... nie mam cyfr pod ręką, ale nie mam wątpliwości, że w Polsce energia wydobywana z "fajczenia" - jest lepiej wykorzystywana przez nasze elektro-ciepłownie niż to co się dzieje w wielu innych krajach, a szczególnie we Francji - z ich słynną - jadrówką ... która 2/3 zużywanej energii cieplnej wyrzuca w niebo ...
Gdyby takie kryterium (co proponuje w http://szczesniak.pl/1400#comment-6191 ) przyjąć do porównania - to Polska wysunęłaby się na czoło takiej listy - a Francja by spadła na jej koniec ...
Czyli - "Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie - co posiadacie" - to jest to - o czym już Pan wspomina, narazie jeszcze rozsądnie - ostrożnie / nieśmiało ... ;-)
Gucio z Montrealu
Sprawność polskich
elektrowni węglowych to 16%, więc Francuzi ze swoimi 30% i nie zdewastowanym środowiskiem naturalnym to po prostu inny energetyczny świat. Mam nieodparte wrażenie, że polska energetyka na swoim czarnym złocie to doczłapie do czasów, kiedy w technicznie cywilizowanym świecie rozpocznie się proces wdrażania energetyki termonuklearnej. W Polsce tymczasem będzie trwała ożywiona dyskusja co po węglu i ktoś pewnie przypomni, że mamy przecież jeszcze wielkie zasoby węgla kamiennego między Bugiem a Wieprzem i warto rozorać kilka parków krajobrazowych i Poleski Park Narodowy w gorączce czarnego złota.
ADMAC
G.z M. - No i co z tego, że ...
... sprawność kilku lokomotyw i elektrowni węglowych ma te 16% ? ... Postaraj się poszukać ile ich jest, procentowo, w stosunku do elektrociepłowni które maja stopień wykorzystania energii cieplnej dużo wyższy niż te francuskie "czyste" jądrówki ...
Gospodarka energią to nie tylko kwestia MW i wymuszania wzrostu zużycia MWh - to jest kwestia całej ekonomii której ona jest tylko częścią, a nie - celem.
Jak myślisz, co jest rozsądniejsze - jak najdłuższe używanie niskosprawnej elektrowni - spłaconej, wykorzystującej własny węgiel - jedno i drugie dające zatrudnienie - o niskich płacach, ale - pozwalających zapłacić za swój własny tani prąd, czy - jak na jeszcze obecne warunki krajowe - energetyczny, narazie sprawniejszy, ale wysoce zautomatyzowany moloch - w którym pracuje kilku ludzi a reszta mu się przygląda bezczynnie z zewnątrz, "na zielonej trawce", nie mając czym zapłacić za - bez porównania droższą (ale "bardziej zieloną") elektryczność ... ;-) ... Czy nie słyszałes co się dzieje w przebogatej Francji ? ...
Czy nie lepiej jest w ten "stary" sposób poczekać na to co nazywasz energetyką termonuklearną ? Ale też nie taką "molochową" ale "osiedlową" i przez to "rozproszoną" która pozwoliłaby uniknąć tego co się ostatnio z dystrybucją elektryczności w Polsce działo ...
Zobacz troche więcej na ten temat pod adresem http://szczesniak.pl/forum/1509 i spróbuj prześledzić taki specyficzny sposób rozumowania - może znajdziesz tam coś nad czym nie miałeś jeszcze okazji pomyśleć - tak jak i mnie to przyszło - czytając komentarze innych ... "bo cegły nie po to są robione - żeby - wisiały w powietrzu" ... ;-)
Gucio z Montrealu
No i co z tego, że sprawność
Jakich lokomotyw? Kilku elektrowni? Chyba raczej większości. Co z tego? A to, że ze spalania każdej tony węgla tylko 16% tak uzyskanej energii 'kończy' jako energia elektryczna w gniazdkach odbiorców. Reszta idzie w gwizdek, co jest o tyle zabawne, że 2/3 rachunku za prąd to właśnie koszty przesyłu energii.
Spłaconej? Przecież spółki energetyczne twierdzą, że nakłady na utrzymanie starych i wyeksploatowanych bloków energetycznych pociągają coraz wyższe koszty. Tani prąd - dobry żart. Tym zabawniejszy, jeśli doliczy się koszty restrukturyzacji polskiego górnictwa. Te lata dopłat, oddłużeń, barbórek, trzynastek, itd. Ciekawe, ile elektrowni jądrowych można by było wybudować za pieniądze przeznaczone na tzw. restrukturyzację polskiego górnictwa od początku lat 1990-tych.
Niech zgadnę, burzą elektrownie jądrowe i stawiają węglowe. Natomiast faktem jest, że Polska jest białą plamą na mapie europejskiej energetyki jądrowej. Z krajów o porównywalnej wielkości tylko Grecja i Włochy nie mają czynnych siłowni. Z tym, że w Italii 3 elektrownie są w budowie.
To nie ja ją tak nazywam:
http://www.iter.org/default.aspx
Taki pomysłowy to nie jestem. Poczekać? Oczywiście, że poczekamy, choć nie wiem czy się doczekamy w przewidywalnej przyszłości takowej siłowni w Polsce. Sądzę, że tego nie dożyję.
Sądzę, że akcja reaktor w każdym domu może napotkać obiektywne trudności. Natomiast budowanie 'rozproszonej' energetyki w oparciu o np. ogniwa paliwowe jest technicznie możliwe. Nie wiem jak z opłacalnością. No, ale albo inwestuje się w nowe technologie, albo w stare. Jedno w dwojga.
Nie rozumiem argumentu przeciw elektrowniom atomowym związanym z obecnością chłodni kominowych. Ich obecność związana jest z pracą turbin parowych. Te wykorzystuje się zarówno w elektrowniach atomowych jak i węglowych. Dla przykładu, widok na elektrownię w Bełchatowie:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/co...
Podsumowując. Polska energetyka węglem stoi i stać będzie, nawet przy stale spadającym wydobyciu. Szczerze wątpię, aby polska energetyka w przewidywalnej przyszłości zaczęła proces odchodzenia od węgla na rzecz 'atomu'. W miejsce starych bloków energetycznych w elektrowniach węglowych zostaną postawione nowe. Sfinansują to odbiorcy prądu. Ewentualna polska elektrownia jądrowa - nawet jeśli powstanie - będzie przysłowiowym kwiatkiem do kożucha.
Mi jest to w sumie obojętne. Żadnych hałd w okolicy nie mam. Tego typu zjawisk: http://www.polskieradio.pl/wiadomosci/kr... też nie doświadczam.
ADMAC
G.z M. - No, cóż ...
... tak się zastanawiam i dochodze do wniosku, że najważniejszym jest chyba uczucie wrażenia że się zrozumiało to o co drugiemu chodziło ... ;-)
Dobranoc ...
Gucio z Montrealu
No i gdzie ten "peak"??
Te wielkie ilosci gzau to z pewnoscia z dinozaurow ;))
http://finanse.wp.pl/kat,104114,title,Ga...
Andrzej
Pytanie...
Zakladam ze gazu jest w ...i ciut ciut;)) w mysl teorii abiotycznej; czy istnieje prces przerobu metanu na ciezsze frakcje i jaki jest tego koszt...
Andrzej