Nabucco, bezpieczeństwo gazowe w TV Biznes

Komentarze

18 komentarzy
Nabucco

Mówił Pan, że przygląda się umowie Nabucco i że wydaje się ona Panu interesująca, bo to nowa struktura, nigdy czegoś takiego nie było...
No i tu pani red. weszła w słowo. Może Pan tą myśl rozwinąć?

Eva, 21 lipiec, 2009 - 12:43
pewnie taka

ze zadeklarowano budowe rury bez "zalatwienia" dla niej gazu ;)

Gość, 21 lipiec, 2009 - 14:26
jojczysz gościu

zadeklarowano budowe rury bez "zalatwienia" dla niej gazu ;)
Trukmenistan, Azerbejdżan, Kazachstan, Iran, Irak. Każdy by sprzedał gaz, byle była rura.
qwerty

Gość, 21 lipiec, 2009 - 15:51
proszę trochę uprzejmiej

to nie jest onet czy forum gazeta.pl - proszę o eleganckie wypowiedzi.

Poza tą uwagą: rurociągi się buduje, jak jest gaz lub ropa. Przykładem odwrotnym jest Odessa Brody, która do tej pory płynie w drugą stronę (dobrze, że w ogóle coś płynie, bo jak powstanie BTS-2, to już będzie po sprawie). Tak więc zachęcam do wybudowania, skoro wszyscy tak czekają ;-) Z pewnością biznes się zwróci.

Warto też pamiętać, że 3 lata po otwarciu BTC - jest używany jedynie w 70% początkowej przepustowości. Ti nie cieszy inwestorów, oj nie cieszy. Oni nie są skłonni do płacenia za bezpieczeństwo tylko oczekują zwrotu na inwestycjach. Nie tak jak u nas. Stą różnica w dobrobycie może nie zanikać, a wręcz przeciwnie.

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 21 lipiec, 2009 - 16:02
Rurociągi się buduje, jak jest gaz lub ropa.

Poza tą uwagą: rurociągi się buduje, jak jest gaz lub ropa.
Pełna zgoda, ale ta zasada działa równie dobrze, kiedy przesunie się akcenty. Jeśli jest gaz i ropa to warto wybudować rurociągi. A w tym rejonie jest gaz i jest ropa. I są chętni na sprzedaż. Tylko podciągnijcie nam te rury mówią. :)
qwerty

Gość, 22 lipiec, 2009 - 15:28
Oni mówią... wy budujcie

i bierzcie na siebie wszystkie ryzyka, szczególnie kredyty bankowe. Życzę powodzenia i raz, dwa, trzy do budowania rur. I czekać na klientów (Ukraina tylko 2 lata czekała.

Już, juz - do budowy ;-)

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 22 lipiec, 2009 - 16:27
3 lata po otwarciu BTC

Warto też pamiętać, że 3 lata po otwarciu BTC - jest używany jedynie w 70% początkowej przepustowości. To nie cieszy inwestorów, oj nie cieszy.
Może ma to związek z obecną koniunkturą. Eksport Gazpromu do Europy spadł ostatnio o 1/3, ale to nie zmienia jego planów, bo zła koniunktura jest przejściowa. Przynajmniej tak to dotąd bywało.
qwerty

Gość, 22 lipiec, 2009 - 15:34
Nie

Nie z dzisiejszą - jest generalny kłopot. W tamtym - wspaniałym - roku był 60%. BTC ma strukturalny problem. Może go przełamać, ale patrząc na budowę kazachsko - chińskich rurociągów - nie widzę takiej szansy.

USA iEU będą lały Rosjan po łapach, żeby nie kontrolowali Azji Centralnej, a gaz i ropę będą wykupować Chińczycy. Ale strategia :-)

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 22 lipiec, 2009 - 16:30
US- wojownicy zimnej wojny są ślepi na zmiany w świecie

USA iEU będą lały Rosjan po łapach, żeby nie kontrolowali Azji Centralnej, a gaz i ropę będą wykupować Chińczycy. Ale strategia :-)

Zarzucając Putinowi tkwienie jedną nogą w zimnej wojnie ekipa Obamy dokonała projekcji. To amerykańskie elity obu obozów traktują Rosję zimnowojennie jako przeciwnika, którego należy osłabiać i przytłumiać, najlepiej ze skutkiem lat 80. i 90. ub.w. gdy pokonana ZSRR/Rosja znalazła się w rękach naiwnych szkodników - nieudaczników, czyli Gorbaczowa i Jelcyna. Ten stan był dla Zachodu stanem na tyle idealnym, że USA zdają się dziś chcieć go przywrócić licząc na to, iż, podobnie jak swego czasu naiwnego i próżnego Gorbaczowa, uda im się teraz omamić, obłaskawiać komplementami Miedwiediewa, co skądinąd wskazuje na relatywnie niską ocenę jego talentów i siły politycznej.

Niezrozumienie bądź niepogodzenie się z głębią przemian w Rosji to cecha charakterystyczna dzisiejszych USA. Podobnie jak niezrozumienie, że dziś sytuacja jest inna niż 20 lat temu. Wtedy na rozgrywce USA-Rosja nie mogło skorzystać żadne inne mocarstwo, bo takiego nie było.

Dziś Chiny są korzystającym trzecim tam, gdzie dwóch sią bije. A bije się nie z przyczyny Rosji lecz zacietrzewienia, degeneracji i blokady umysłowej elit USA.

Eva, 23 lipiec, 2009 - 00:15
Taaak ...

... "Przejechała" się Pani, Pani Evo, po tym całym Towarzystwie dosyć (i nie bez racji) emocjonalnie ... ;-)

Wylądowanie Obamy na szachownicy politycznej Świata "zbiło mnie z pantałyku" i nie mogę się jeszcze "pozbierać". Chyba niewiele się pomylę porównując je do "opatrznościowego wpuszczenia Afrykańskiego Lamparta w Amerykańskie WASP-owskie Kręgle" ... ;-) ... On Ich świetnie zna i rozumie a Oni Jego - nieee bardzo - ale intuicyjnie wyczuwają - że się już bez niego obejść nie mogą ...

Nie mogę się "napatrzeć" na to zdjęcie http://www.rp.pl/galeria/2,2,330424.html niech Pani mu się dobrze przypatrzy ... nie widać na nim animozji, tylko przyjazne spotkanie wzajemnie się potrzebujących (i tego świadomych) mężów stanu ... Bardzo wymowne jest też zachowanie widocznie blizkich współpracowników Obamy ... I Wołodja - z tą zawisłą w powietrzu łyżeczką ... To mi wygląda na moment "zajścia chemii" jakiej jeszcze w historii nie było ... A poza tą sceną jest, jak narazie, jeszcze - po staremu ... ;-(

Pozdrawiam Serdecznie ...

Gucio z Montrealu, 23 lipiec, 2009 - 04:53
Kwestia wyobraźni

ZSRR/Rosja znalazła się w rękach naiwnych szkodników - nieudaczników, czyli Gorbaczowa i Jelcyna. Ten stan był dla Zachodu stanem na tyle idealnym, że USA zdają się dziś chcieć go przywrócić
No nie do końca, w końcu nie było to dawno, więc pamiętamy obawy Zachodu co to się stać może, kiedy mocarstwo atomowe staje się niestabilne lub wręcz się rozpada. Kwestia wyobraźni...
qwerty

Gość, 23 lipiec, 2009 - 12:50
To nie jest takie oczywiste ...

... kto z czego się może cieszyć lub nie ...

Rozważając całościowo, to znaczy biorąc pod uwage ilość "wysączonego" oleju i różnicę cen (rynkowej mniej tej zapłaconej czy obiecanej u źródeł) to się może okazać, że ten BTC już się zdążył spłacić ... Natomiast jak się tym podzielono - to już inna historia ...

Pozatem, wygląda mi na to - że to była i dalej jest główna droga dostaw paliwa dla Izraela ... dla którego to jest raczej kwestią witalną niż cenową ...

Gucio z Montrealu, 23 lipiec, 2009 - 01:46
Trafił Pan w samo sedno!

Pozatem, wygląda mi na to - że to była i dalej jest główna droga dostaw paliwa dla Izraela ... dla którego to jest raczej kwestią witalną niż cenową ...

Gucio z Montrealu

Eva, 23 lipiec, 2009 - 02:02
Nabucco to eksperyment strukturalny

Ma on spełniać wymogi unijne (które trzeba uchylać by inne instalacje (rurociągi czy terminale LNG) mogły powstać.

Nabucco ma być w 50% otwarty, tj. ma być powszechny dostęp. Oznacza to zwiększenie ryzyka dla inwestorów.

Nabucco ma być regulowany nie przez krajowych regulatorów, ale przez jedną instytucję, na którą kraje cedują swoje prawa.

Państwa tranzytowe wynegocjowały sobie prawa do odbioru pewnych ilości gazu. Choć jeszcze nie ma szczegółów - ma to być negocjowane z konsorcjum - to jednak jest to kolejny punkt osłabiający inwestycję, gdyż od początku pod znakiem zapytania były ilości gazu, które mają dopłynąć do Baumgarten.

Ciekawe jest też, że bezpieczeństwo rurociągu ma strzec formacja europejska, co zmniejszy zakres odpowiedzialności Turcji za przesył przez jej terytorium.

Nie ma jeszcze dostępnego tekstu umów, więc to tylko na początek tak from the air.

To z pewnością nie jest klasyczny model biznesu przy takich przedsięwzięciach.

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 21 lipiec, 2009 - 15:13
Czyżby ...

... coś z - "wariackiego pomysłu" - Gazostrady? ... ;-)

Pozdrawiam - namolny Gucio ...

Gucio z Montrealu, 21 lipiec, 2009 - 17:08
Nie

Umawialiśmy się? ;-)

Andrzej Szczęśniak's picture
Andrzej Szczęśniak, 21 lipiec, 2009 - 19:45
A tymczasem Juszczenko walczy o przehandlowanie rur USA

A tymczasem, zgodnie z moimi wcześniejszymi przewidywaniami, Juszczenko walczy o przehandlowanie rurociągów USA (no i EU). Odkąd usunięto od stołu Rosjan jasne było, że chodzi o wejście USA w ten interes mimo, że na pierwszy ogień wypchnięto Unię.

http://de.rian.ru/business/20090721/1224...

Tja, jeśli USA udałoby się zapanować nad przesyłem przez Turcję i przez Ukrainę to EU znajdzie się z dwóch stron w amerykańskich kleszczach energetycznych. Wtedy zobaczy, co to oznacza i ile kosztuje "bezpieczeństwo" energetyczne.

Eva, 21 lipiec, 2009 - 20:07
Co im trzeba przyznać ...

... to to, że potrafią to konsekwentnie przeprowadzać. Pozostanie im ten biegnący przez Polskę. Być może dlatego polscy sąsiedzi tak się śpieszą z tym Nord Streamem ...

Jak dotychczas, to tylko nie mogą sobie dać rady z Persami.

Jakoś ucichło i nic nie słychać o umowie Persko-Chińskiej ... Może Zachodniej Europie taniej wypadnie kupowanie gazu za pośrednictwem Chin? ...

Co mnie dziwi, to to - że ci moi południowi spryciarze nie mogą zrozumieć - że trzeba zwycięsko wiać z tego Afganistanu ... czyżby już doszli do wniosku - że "walka do ostatniego żołnierza" jest tańsza od ich ewakuacji? Zobaczymy ...

Gucio z Montrealu, 21 lipiec, 2009 - 22:04
Subskrypcja RSS
Subskrypcja RSS